YouTube utnie PODSTAWOWĄ funkcję dla oglądających? Kolejny ruch platformy to psychologiczny trik
Wygląda na to, że włodarze YouTube’a znowu kombinują przy interfejsie i szykują kolejną zmianę, która może mocno namieszać w relacjach między widzami a twórcami.
U części użytkowników z paska pod filmami nagle wyparował klasyczny przycisk łapki w dół. Zamiast leżeć wygodnie tuż obok polubienia, funkcja oceniania materiału na niekorzyść została schowana głęboko w rozwijanym menu pod trzema kropkami. Na ten moment to dopiero ograniczone testy, ale zrzuty ekranu krążące po sieci pokazują jasno, w jakim kierunku zmierza gigant.
Taki ruch to oczywiście sprytny psychologiczny trik. Kiedy łapka w dół jest na widoku, kliknięcie jej zajmuje ułamek sekundy i robimy to odruchowo, gdy materiał okazuje się słaby, nudny lub wprowadza w błąd. Schowanie tego przycisku do podmenu sprawia, że ocena negatywna wymaga dodatkowego zachodu, a większości ludzi po prostu nie będzie się chciało tam klikać. W praktyce oznacza to, że krytycznych ocen będzie drastycznie mniej, co platforma z pewnością sprzeda jako kolejny krok w stronę „ochrony dobrego samopoczucia twórców”.
YouTube keeps on getting worse...
— Bob Pony (@TheBobPony) October 19, 2026
First the dislike counter got removed,
then the button got removed on YouTube Shorts,
now the dislike button on regular YouTube videos has been moved to a menu. 🫠 pic.twitter.com/2VKtsNF5UD
Dla każdego, kto uważnie śledzi poczynania serwisu, nie jest to żadne zaskoczenie, a raczej domykanie planu rozpoczętego parę lat temu. Najpierw YouTube ukrył publiczny licznik negatywnych ocen przed widzami, tłumacząc to walką ze zorganizowanym hejtem, a niedawno niemal po cichu usunął ten przycisk z krótkich filmików Shorts. Teraz przyszedł czas na tradycyjne, długie wideo. Korporacja ewidentnie dąży do stworzenia sterylnej przestrzeni, w której materiały mają być odbierane wyłącznie pozytywnie, a wszelkie niezadowolenie spycha się w cień.