Next-genowy Xbox Project Helix za 7000 zł!? Wyciekły plany Microsoftu
Microsoft przygotowuje prawdziwą rewolucję w swoim gamingowym biznesie, ale najnowsze doniesienia mogą zaniepokoić fanów Xboksa. Według obszernego raportu redakcji Fortune korporacja planuje premierę nowego urządzenia przenośnego już w 2027 roku, natomiast na pełnoprawnego następcę Xbox Series X|S zaczekamy do 2028 roku.
Redakcja Fortune przedstawiła szczegóły planów Ashy Sharmy, która od lutego kieruje marką Xbox i próbuje przywrócić jej dawną pozycję. Według informacji dziennikarzy Microsoft zamierza wprowadzić na rynek nowego handhelda w okresie świątecznym 2027 roku, natomiast na premierę next-genowego Xbox Project Helix zaczekamy do końcówki 2028 roku.
To interesujący harmonogram, ponieważ pokazuje, że amerykańska korporacja chce najpierw rozbudować swoją ofertę urządzeń przenośnych, a dopiero później zaprezentować główny sprzęt nowej generacji. Sharma ma osobiście angażować się w rozwój nowych urządzeń, regularnie spotykając się z projektantami i analizując kolejne prototypy.
Największym zaskoczeniem są jednak wewnętrzne prognozy dotyczące ceny Xbox Project Helix. Według Fortune Microsoft zakłada obecnie, że nowy Xbox może kosztować od 1200 do nawet 1800 dolarów - w praktyce najdroższy wariant mógłby więc przekroczyć nawet 7000 zł. Można odnieść wrażenie, że korporacja rozważa sprzęt z zupełnie innej kategorii cenowej niż dotychczasowe konsole. Przy takich kwotach Project Helix mógłby stać się propozycją przede wszystkim dla najbardziej wymagających graczy.
Zmiany mają objąć również Xbox Game Pass, który według raportu czeka poważna przebudowa. Microsoft rozważa model, w którym użytkownicy samodzielnie wybieraliby interesujące ich funkcje, dokupując między innymi dostęp do gier konsolowych, rozgrywki w chmurze czy multiplayera.
Jednocześnie wewnątrz firmy miało dojść do poważnego konfliktu pomiędzy zespołami Xboksa i Windowsa - oddziały miały wspólnie realizować system operacyjny dla nowego sprzętu. Przedstawiciele Windowsa chcieli wykorzystać odchudzoną wersję Windows Home, natomiast dział Xboksa opowiadał się za rozwiązaniem zapewniającym większą kontrolę nad wydajnością. Spór miał być na tyle poważny, że jeden z wysoko postawionych pracowników zagroził nawet anulowaniem projektu handhelda. Ostatecznie to zespół Xboksa ma w dużej mierze odpowiadać za kierunek rozwoju oprogramowania.
Niestety wielkiej przebudowie marki mają towarzyszyć również kolejne zwolnienia. Według Fortune Sharma planuje następne redukcje zatrudnienia w październiku, listopadzie oraz styczniu, choć harmonogram może jeszcze ulec zmianie. Wcześniej pracę miało stracić już 1868 osób, a cały plan zakłada ograniczenie zatrudnienia o 3200 stanowisk. Microsoft chce jednocześnie mocniej koncentrować swoje zasoby na największych markach i bardziej dochodowych projektach. To pokazuje, że korporacja zamierza przeprowadzić naprawdę głęboką restrukturyzację, której konsekwencje odczują nie tylko pracownicy, ale również gracze.
Najnowsze informacje o przyszłości Xboksa budzą we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony cieszę się, że Microsoft nie zamierza rezygnować ze sprzętu i przygotowuje zarówno nowego handhelda, jak i pełnoprawną konsolę. Z drugiej trudno mi wyobrazić sobie sukces urządzenia kosztującego nawet 7000 zł lub więcej. Xbox już teraz ma problem z dotarciem do szerokiej publiczności, a tak wysoka cena może tylko pogłębić tę sytuację. Nie jestem również przekonany, czy przebudowa Game Pass rzeczywiście okaże się korzystna dla abonentów, czy po prostu doprowadzi do kolejnych podwyżek. Do tego dochodzą zwolnienia i... dziwnie wygląda to rządzenie nowej szefowej.