PS5 pokonało Xboxa Series X w nowej premierze. Sony maczało w tym palce
Debiut gry Control: Resonant pokazał, jak ogromny krok naprzód wykonało fińskie studio Remedy Entertainment w dziedzinie projektowania wirtualnych światów.
W najnowszym wywiadzie główny projektant rozgrywki, Sergey Mohov, zdradził kulisy prac optymalizacyjnych i nie ukrywał, jak wielką rolę w realizacji ambitnej wizji odegrała architektura konsoli PlayStation 5. Zdaniem twórców, sprzęt Sony pozwolił na bezkompromisowe poszerzenie skali otoczenia, oferując znacznie większy zasięg rysowania obiektów, zaawansowane kalkulacje fizyki oraz niespotykaną dotąd w historii studia liczbę przeciwników jednocześnie obecnych na ekranie.
W przeciwieństwie do klaustrofobicznych korytarzy z pierwszej części przygód Jesse Faden, najnowszy projekt zaoferował znacznie bardziej otwarte, monumentalne lokacje. Poszczególne strefy w Resonant przewyższają rozmiarami całe obszary z poprzednich dzieł studia, co wymagało bezkompromisowej mocy obliczeniowej do płynnego przetwarzania dynamicznej destrukcji otoczenia. Równorzędna premiera na konkurencyjnych platformach pokazała jednak, że to wariant na PlayStation 5 zaoferował twórcom najpełniejsze narzędzia do realizacji idei gry napędzanej całkowicie przez swobodną eksplorację gracza.
Ogromnym atutem wersji na sprzęt Sony okazało się również mistrzowskie wykorzystanie unikalnych funkcji kontrolera DualSense. Zespół projektantów położył szczególny nacisk na adaptacyjne triggery oraz zaawansowane wibracje haptyczne, które zrewolucjonizowały dynamikę starć z perspektywy Dylana Fadena.
Wyczuwalny opór pod palcami, dodatkowy klik przy wyzwalaniu potężnych anomalii czy subtelne impulsy informujące o stanie gotowości mocy sprawiły, że użytkownicy mogą intuicyjnie „czuć” walkę pod dłońmi, niemal całkowicie rezygnując z zerkania na tradycyjne wskaźniki interfejsu.
Tak pieczołowite dopracowanie tytułu na konsoli obecnej generacji przełożyło się na kapitalne zainteresowanie odbiorców, które już przed premierą zaowocowało ponad dwoma milionami zapisów na listach życzeń.