Gracze mają dość fanów tasiemców? Nowy hit EA bombardowany negatywnymi opiniami

Gry
42V
Electronic Arts, EA logo, Electronic Arts logo
Michał Porębski | Dzisiaj, 11:38
PS5 XSX|S NS2 NS PC PS4 XONE
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Premiera najnowszej odsłony flagowej serii piłkarskiej od Electronic Arts po raz kolejny obnażyła głęboki rozłam między wynikami sprzedaży a zadowoleniem społeczności.

Zaledwie kilka dni po oficjalnym rynkowym debiucie EA Sports FC 27 padło ofiarą zmasowanego bombardowania negatywnymi recenzjami na platformie Steam. Mimo że tytuł błyskawicznie wspiął się na sam szczyt listy bestsellerów, wyprzedzając głośne premiery ostatnich tygodni, średnia ocen użytkowników na komputerach osobistych gwałtownie zanurkowała do poziomu „mieszanego”.

Dalsza część tekstu pod wideo

Głównym zarzutem wysuwanym przez rozczarowanych graczy jest brak fundamentalnych innowacji, przez co nowa edycja sprawia wrażenie zaledwie kosztownej aktualizacji składów. Co gorsza, szumnie zapowiadane przez twórców modyfikacje mechaniki na murawie - w tym rzekomo bardziej realistyczny system stałych fragmentów gry oraz zmienione zachowanie formacji obronnych - spotkały się z ogromną krytyką. Społeczność masowo skarży się na irytujące niedociągnięcia w podaniach, niespójnie działający system manualnej defensywy oraz liczne błędy techniczne, które psują płynność rozgrywki.

Ostre baty zbiera również największa nowość tegorocznego wydania, czyli sieciowy hub społecznościowy nazwany The Grounds, wzorowany na rozwiązaniach znanych z serii NBA 2K. Zamiast obiecanej, tętniącej życiem przestrzeni, odbiorcy otrzymali klaustrofobiczną, mocno ograniczoną lokację, która w ich oczach służy przede wszystkim jako platforma do agresywnej monetyzacji.

Gracze mają dość fanów tasiemców? Nowy hit EA bombardowany negatywnymi opiniami
resize icon

Gracze wytykają wydawcy bezwzględne promowanie mikropłatności, gdzie zdobycie atrakcyjnych elementów kosmetycznych dla wirtualnego awatara za pośrednictwem żmudnej rozgrywki jest nieporównywalnie trudniejsze niż sięgnięcie po portfel i zakup punktów za realne pieniądze.

Sytuacja ta po raz kolejny ożywiła debatę nad sensem corocznego cyklu wydawniczego gier sportowych tworzonych przez kanadyjskiego giganta. Fani wprost wskazują, że sztywne, dwunastomiesięczne okno produkcyjne uniemożliwia deweloperom wprowadzenie odważnych i przemyślanych zmian w architekturze tytułu i podkreślają, że brak F1 w tym roku pozwoli zainteresowanym tą serią otrzymać coś nowego. Być może taką samą zmianę potrzebują odbiorcy wokół EA Sports FC, wcześniejszej FIFY.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do EA Sports FC 27.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Gamerant

Komentarze (1)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper