Studio Xboxa wciąż nienawidzi swojego pracodawcy. Oburzenie sięga zenitu
Wewnętrzne napięcia w studiach należących do Microsoftu nie ustają, a fala krytyki dotarła do jednego z najbardziej renomowanych zespołów w portfolio korporacji.
Anonimowy pracownik legendarnego id Software w bezkompromisowej rozmowie z serwisem Aftermath podzielił się ponurym obrazem sytuacji panującej wewnątrz formacji. Z jego relacji wynika, że obecne kierownictwo marki Xbox wykazuje się rażącą niekompetencją, brakiem jakiejkolwiek spójnej wizji artystycznej oraz bezdusznym parciem na maksymalizację krótkoterminowych zysków kosztem zdrowia psychicznego podwładnych.
Kryzys w teksańskim studiu narastał od momentu pierwszej fali masowych redukcji etatów, która pozbawiła ekipę znacznej części dotychczasowego personelu. Mimo upływu miesięcy nastroje wśród ocalałych deweloperów wciąż znajdują się na dnie, a zarząd nie podejmuje realnych działań, by poprawić morale zespołu.
Zamiast konstruktywnego wsparcia pracownicy mają być zarzucani korporacyjnymi banałami i twardymi żądaniami natychmiastowych wyników finansowych, co potęguje wszechobecny chaos organizacyjny i nienawiść w kierunku pracodawcy.
Największe oburzenie budzą wygórowane i agresywne cele narzucane przez kadrę menedżerską. Według ujawnionych informacji oczekiwania finansowe stawiane przed studiem byłyby trudne do spełnienia nawet w czasach, gdy pracowało ono w pełnym składzie osobowym, a po drastycznych zwolnieniach stały się wręcz całkowicie nierealistyczne.
Zamiast skupić się na dostarczaniu nowatorskich rozwiązań technologicznych i dopracowywaniu autorskiego silnika id Tech, twórcy czują się sprowadzeni wyłącznie do roli trybików w machinie generującej szybki przychód.
Wypowiedzi te rzucają bardzo niepokojące światło na kondycję całego ekosystemu gamingowego Microsoftu. id Software to jeden z najcenniejszych bastionów jakości wśród wewnętrznych deweloperów firmy, stojący za kamieniami milowymi gatunku pierwszoosobowych strzelanek.