Cała gra Silent Hill Townfall wyciekła! Potężny cios w Konami

Gry
167V
Silent Hill: Townfall
Michał Porębski | Dzisiaj, 12:44
PS5 PC
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Wydawca kultowej serii horrorów mierzy się z jednym z najgorszych koszmarów każdego producenta gier wideo. Na krótko przed oficjalnym debiutem do sieci przedostał się kompletny zapis rozgrywki z wyczekiwanego Silent Hill: Townfall.

Materiał wideo dokumentujący pełne przejście wątku fabularnego od początku do samego finału (materiał pocięto na 20 odcinków, co widać w tabeli na prawo od odtwarzacza) wylądował na chińskiej platformie Bilibili, będącej azjatyckim odpowiednikiem YouTube'a. Sprawa natychmiast postawiła na równe nogi fanów serii oraz działy prawne japońskiej korporacji.

Dalsza część tekstu pod wideo

Za monumentalnym wyciekiem stoi postać doskonale znana i niesławna w branżowym półświatku. Autorem publikacji jest handlarz fizycznymi nośnikami gier, który regularnie wchodzi w posiadanie przedpremierowych płyt z dystrybucji hurtowej. Użytkownik ten wyrobił sobie reputację bezczelnego prowokatora, celowo psującego niespodzianki graczom i publikującego kluczowe materiały z największych hitów wyłącznie po to, by nakręcać rozgłos wokół swoich profili oraz nielegalnej sprzedaży kopii.

Upublicznione nagranie ujawnia absolutnie wszystkie tajemnice nowej odsłony, w tym kluczowe zwroty akcji, rozwiązania zagadek środowiskowych, wizerunki potworów oraz zakończenia. Co ciekawe, materiał wprost określa tytuł jako pierwszoosobowy przygodowy horror akcji z elementami walki o przetrwanie, co pozwala wreszcie jednoznacznie zweryfikować założenia rozgrywki projektowanej przez studio No Code.

Oto nasza recenzja gry.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: Bilibili

Komentarze (5)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper