Gal Gadot krytykuje decyzje DC Studios i staje w obronie Henry'ego Cavilla
Gal Gadot wróciła do zmian, które nastąpiły w DC po zakończeniu poprzedniego uniwersum. Aktorka wyraziła rozczarowanie zarówno rezygnacją z „Wonder Woman 3”, jak i sposobem, w jaki potraktowano Henry’ego Cavilla, który stracił rolę Supermana.
Gadot wcielała się w Wonder Woman od 2017 roku. Po „Wonder Woman” oraz „Wonder Woman 1984” pojawiła się jeszcze gościnnie w „Shazam! Gniew bogów” i „The Flash” z 2023 roku. Wraz z zakończeniem DCEU przyszła jednak zmiana całej filmowej ciągłości DC.
Jak wspomina aktorka, początkowo sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Gadot twierdzi, że przedstawiciele studia zapewniali ją, iż będą rozwijać razem trzeci film o Wonder Woman. Ostatecznie projekt nie powstał, a nowe DC Universe rozpoczęło działalność bez jej wersji bohaterki.
Gadot odniosła się również do sytuacji Henry’ego Cavilla, który w 2022 roku poinformował, że nie wróci jako Superman. Aktorka, która była wówczas blisko całej sytuacji, nie kryje rozczarowania.
Sytuacja z Henrym była niefortunna. Byłam w samym środku tego wszystkiego. Nie została przeprowadzona elegancko, delikatnie mówiąc.
Jednocześnie Gadot podkreśla, że nie zamierza prowadzić wojny z nowym kierownictwem DC. „Wszyscy jesteśmy dorosłymi ludźmi i wszystko jest w porządku” – stwierdziła, dodając, że James Gunn i jego współpracownicy mają prawo realizować własną wizję uniwersum.
Nowa odsłona DC rozpoczęła się od „Supermana” z Davidem Corenswetem, a Gunn potwierdził wcześniej, że powstaje również nowy film o Wonder Woman. Nie wiadomo jednak, kiedy produkcja trafi do kin ani kto wcieli się w tytułową bohaterkę.