Nowe smartfony mogą mocno podrożeć. Jeden z kluczowych komponentów kosztuje już więcej niż procesor
Boom na sztuczną inteligencję coraz mocniej uderza w rynek elektroniki użytkowej. Według najnowszych szacunków Digital Chat Station, zestaw obejmujący 12GB pamięci RAM oraz 256GB pamięci NAND kosztuje obecnie producentów około 2200 juanów, czyli 310 dolarów.
Jeszcze w ubiegłym roku za taką konfigurację płacono około 70 dolarów, co oznacza wzrost aż o 340%. Pamięć stała się tym samym droższa od flagowych procesorów stosowanych w smartfonach. Koszt najwydajniejszych układów firm Qualcomm i MediaTek ma wynosić około 2000 juanów, czyli 280 dolarów. Jeszcze niedawno to właśnie SoC był najdroższym pojedynczym elementem telefonu. Dziś więcej może kosztować połączenie RAM-u i pamięci masowej spotykane nawet w urządzeniach spoza najwyższej półki.
Dla producentów oznacza to konieczność podnoszenia cen, ograniczania pojemności pamięci albo zmniejszania własnej marży. Jeszcze większym obciążeniem będą warianty wyposażone w 16GB RAM-u oraz 512GB pamięci na dane. Rosnące koszty mogą być jednym z powodów, dla których część modeli Google Pixel 11 Pro otrzymała 12GB zamiast 16GB RAM-u, a jednocześnie podrożała względem poprzedniej generacji.
Apple znajduje się w nieco lepszej sytuacji, ponieważ samodzielnie projektuje swoje procesory i nie musi kupować gotowych układów od Qualcomma czy MediaTeka. Firma nadal pozostaje jednak zależna od cen DRAM-u i pamięci NAND. Analitycy TrendForce potwierdzają, że producenci smartfonów mają coraz większy problem z absorbowaniem podwyżek, ponieważ ogromną część dostępnych mocy produkcyjnych przejmuje rynek serwerów AI. W efekcie w kolejnych telefonach możemy częściej zobaczyć wyższe ceny oraz skromniejsze konfiguracje pamięci.