Przełomowy DLSS 5 przyśpieszony o 500%! Większość nie skorzysta ze ŚWIETNEJ technologii Nvidii
Technologie skalowania obrazu stały się w ostatnich latach absolutnym fundamentem optymalizacji nowoczesnych gier komputerowych.
Wraz z nadejściem kolejnej generacji kart z rodziny RTX 50, firma Nvidia szykuje oficjalny debiut technologii DLSS 5, która pojawi się do użytku codziennego od 9 września wraz z premierą NBA 2K27.
Najnowsza iteracja oprogramowania wprowadza szereg rewolucyjnych rozwiązań, w tym rendering neuronowy wspomagany modelami przestrzennymi oraz zaawansowane filtry oparte na sztucznej inteligencji, jednak ich aktywacja wiąże się z bezprecedensowym obciążeniem sprzętowym.
Choć inżynierom zielonych udało się przyspieszyć działanie samego algorytmu aż pięciokrotnie w porównaniu z pierwszymi wersjami demonstracyjnymi, pełne wykorzystanie jego potencjału uderza bezpośrednio w liczbę generowanych klatek na sekundę.
Uruchomienie nowych filtrów technologicznych powoduje średni spadek wydajności na poziomie od 50 do nawet 60 procent. W praktyce oznacza to bolesną redukcję płynności - tytuł działający dotychczas w stabilnych 60 klatkach po włączeniu nowości może zwolnić do zaledwie 30 klatek na sekundę, a produkcja działająca w 100 FPS-ach, do nawet 50 FPS-ów.
Tak drastyczny koszt obliczeniowy wywołał falę kontrowersji, stawiając pod znakiem zapytania pierwotny sens technologii, która w założeniu miała służyć do zwiększania, a nie redukowania liczby FPS-ów. Co więcej, agresywne przetwarzanie grafiki przez sztuczną inteligencję potrafi zauważalnie zmienić pierwotny styl artystyczny produkcji, co nie wszystkim przypada do gustu. Gracze zachowają oczywiście możliwość wyłączenia zaawansowanych filtrów i korzystania ze standardowego skalowania, zyskując wyższą wydajność bez spadków płynności.