CDPR nie oszczędza na Wiedźminie 4. Padło jasne porównanie do GTA 6
Współprezes CD Projekt Red Michał Nowakowski zapewnił w rozmowie z The Game Business, że rozwój Wiedźmina 4 nie jest podporządkowany ograniczeniom budżetowym, mimo że studio zachowuje świadomość kosztów produkcji.
Jak podkreślił, najważniejszym kryterium przy każdym etapie prac pozostaje jakość gry oraz zgodność z oczekiwaniami fanów wobec kolejnej odsłony serii.
Nowakowski porównał podejście do tworzenia dużych produkcji AAA do strategii przyjętej przy GTA 6, stwierdzając, że gry pokroju Wiedźmina 4 nie da się stworzyć przy podejściu skoncentrowanym wyłącznie na redukcji kosztów. Wyraził przy tym pewność, że produkcja GTA 6 od Rockstar Games również nie była prowadzona w takim modelu.
Zainteresowanie serią Wiedźmina wzrośnie jeszcze w tym miesiącu za sprawą darmowego remastera Wiedźmina 3: Dziki Gon, który przyniesie poprawioną grafikę oraz usprawnione systemy walki i ekwipunku. Do tego dochodzi dodatek Songs of the Past, oferujący około 20 godzin nowej rozgrywki w regionie Letten w północnej Redanii, który zebrał bardzo dobre recenzje po pokazie na Gamescom. Nowakowski przyznał, że studio nigdy nie planowało powrotu do Wiedźmina 3, a decyzję wymusiły "szczęśliwe zbiegi okoliczności" związane ze współpracą z Fool's Theory, studiem założonym przez byłych pracowników CDPR.
Prezes nie ukrywa też, że na decyzjach dotyczących Wiedźmina 4 wciąż ciąży katastrofalna premiera Cyberpunka 2077, po której studio musiało odbudowywać zaufanie fanów. Mimo że gra ostatecznie sprzedała się w ponad 40 milionach egzemplarzy, Nowakowski przyznaje, że część graczy wciąż nie do końca wybaczyła CDPR tamten falstart.