Czy PS6 i Xbox Project Helix mają sens w dzisiejszych czasach? CD Projekt odpowiada
Przedłużający się cykl obecnej generacji, rosnące koszty podzespołów oraz widmo opóźnień kolejnych platform sprzętowych, takich jak PlayStation 6 czy rozwijany przez Microsoft Project Helix, wywołują coraz więcej pytań o przyszłość rynku konsolowego.
W branżową dyskusję włączyło się szefostwo CD Projekt RED. W rozmowie z serwisem The Game Business współdyrektor generalny spółki, Michał Nowakowski, uspokoił nastroje, deklarując, że warszawskie studio w ogóle nie obawia się o los dedykowanych maszyn do grania.
Zdaniem przedstawiciela polskich deweloperów stacjonarne urządzenia pozostają fundamentem poszerzania bazy odbiorców, zwłaszcza tych grających bardziej rekreacyjnie. Kluczem do ich niesłabnącej popularności jest wygoda użytkowania - prostota uruchomienia gry bez konieczności konfigurowania sprzętu sprawia, że tradycyjne platformy do grania pod telewizorem nigdzie się nie wybierają, nawet w obliczu kryzysów na rynku pamięci i windowania cen przez producentów podzespołów.
Nowakowski podkreślił, że dla twórców ostateczny kanał dotarcia do odbiorców ma znaczenie drugorzędne, ponieważ najważniejsza zawsze pozostaje sama treść. Jeżeli nowa opowieść jest wybitna, gracze i tak znajdą sposób, by po nią sięgnąć.
Studio deklaruje pełną elastyczność technologiczną: jeśli w momencie debiutu ich kolejnych wielkich hitów dominującymi platformami w domach użytkowników wciąż będą PlayStation 5 oraz Xbox Series X|S, to właśnie tam trafią premierowe tytuły z dopasowanym do realiów modelem biznesowym. Możemy zakładać, że Wiedźmin 4 będzie cross-generacyjnym tytułem.
Nawet jeśli debiut nowej generacji przesunie się w czasie i wymusi odłożenie niektórych futurystycznych rozwiązań na później, warszawski zespół nie widzi w tym żadnego komercyjnego zagrożenia.