Niedoszły pogromca GTA wraca do gry? Twórcy są pewni swego, ale liczby nie kłamią
Ponad rok po wyjątkowo nieudanej premierze MindsEye studio Build A Rocket Boy opublikowało obszerne oświadczenie, w którym przekonuje, że gra przeszła długą drogę i znajduje się dziś na etapie „odrodzenia”.
Twórcy twierdzą, że zamiast porzucić projekt potraktowali krytykę graczy jako fundament dalszego rozwoju i przez ostatnie miesiące skupiali się na poprawkach, nowych funkcjach oraz przebudowie studia.
Według założyciela firmy, Lesliego Benziesa, negatywne opinie stały się swoistym dokumentem projektowym, który pozwolił wyznaczyć kierunek rozwoju. Studio podkreśla również, że przejęło wewnętrznie obowiązki wydawcy, dzięki czemu może szybciej reagować na sugestie graczy i regularnie udostępniać aktualizacje. W ostatnich miesiącach do gry trafił m.in. tryb multiplayer oraz nowe aktywności, a ważnym elementem projektu pozostaje także platforma Arcadia, umożliwiająca tworzenie nowych zawartości przez graczy.
Narracja o sukcesie odbudowy spotkała się jednak ze sporą dawką sceptycyzmu. Build A Rocket Boy przekonuje, że odbiór gry wyraźnie się poprawił i gracze zaczęli wracać, jednak statystyki Steam nie potwierdzają tych deklaracji. Liczba jednocześnie aktywnych użytkowników nadal pozostaje bardzo niska i w szczytowych momentach nie przekracza kilkudziesięciu osób.
Dodatkowo część graczy przypomina kontrowersje z okresu po premierze, gdy przedstawiciele studia mówili o rzekomym sabotażu, zapowiadali działania prawne i sugerowali wydarzenia, które ostatecznie nigdy nie miały miejsca. Z tego powodu wielu fanów z rezerwą podchodzi do zapewnień o nowym początku, tudzież „odrodzeniu” MindsEye.