Metal Gear Solid 4 stał się łatwiejszy? 60 FPS całkowicie zmienia kultową walkę z bossem
Premiera Metal Gear Solid: Master Collection Vol. 2 przyniosła nieoczekiwany efekt. Jeden ze speedrunnerów odkrył, że zwiększona płynność animacji do 60 klatek na sekundę sprawia, iż jedna z najbardziej widowiskowych walk z bossem w historii serii stała się zaskakująco łatwa.
Mowa o starciu Metal Gear Rex z Metal Gear Ray z czwartego aktu Metal Gear Solid 4. Speedrunner występujący pod pseudonimem Jaguar King opublikował nagranie, na którym pokazuje, że dzięki wyższej liczbie klatek na sekundę można błyskawicznie zniszczyć przeciwnika.
thanks to 60FPS, Ray can be mega destroyed way faster than the original... pic.twitter.com/CJ4BJAnPbU
— Jaguar King (@Jaguar_Kings) August 26, 2026
Wykorzystując rakiety oraz działo laserowe Rexa, udało mu się zakończyć cały pojedynek w zaledwie 11 sekund, podczas gdy w oryginalnej wersji na PlayStation 3 walka była znacznie dłuższa i bardziej wymagająca.
To kolejny przykład sytuacji, w której mechaniki gry są powiązane z liczbą wyświetlanych klatek. Podobne problemy pojawiały się wcześniej m.in. w Destiny 2, gdzie wyższy framerate wpływał na zadawane obrażenia. Co ciekawe, Metal Gear Solid 4 od początku był projektowany z limitem 60 FPS, choć wersja na PlayStation 3 bardzo rzadko była w stanie utrzymać taką płynność. Dopiero wydanie w Master Collection Vol. 2 pozwoliło grze działać stabilniej, ujawniając nieoczekiwane konsekwencje dla balansu rozgrywki.
Na razie nie wiadomo, czy Konami zdecyduje się przygotować aktualizację eliminującą ten efekt, jednak odkrycie już wywołało spore zainteresowanie wśród fanów oraz speedrunnerów.