Resident Evil wierniejsze grom niż kiedykolwiek? Reżyser zdradza szczegóły
Nowy film Resident Evil ma być jedną z najwierniejszych ekranizacji kultowej serii Capcomu.
Reżyser Zach Cregger ujawnił, że produkcja została wypełniona elementami dobrze znanymi graczom - od charakterystycznej progresji ekwipunku po maszyny do pisania i lecznicze zioła.
W nowym materiale zza kulis Zach Cregger opowiedział o inspiracjach, które towarzyszyły pracom nad filmem. Reżyser przyznał, że zależało mu nie tylko na wykorzystaniu postaci i świata Resident Evil, ale również na odtworzeniu charakterystycznego sposobu prowadzenia rozgrywki.
Jak wyjaśnił, bohaterowie będą stopniowo zdobywać coraz lepszy arsenał - podobnie jak w grach, gdzie gracz rozpoczyna przygodę z pistoletem, a później odblokowuje strzelby czy karabiny maszynowe. W filmie pojawią się także zamknięte przejścia wymagające odnalezienia odpowiednich kluczy, spraye lecznicze oraz charakterystyczne zielone zioła.
𝙵𝚘𝚛 𝚝𝚑𝚎 𝚕𝚘𝚟𝚎 𝚘𝚏 𝚝𝚑𝚎 𝚐𝚊𝚖𝚎.
— Resident Evil (@ResidentEvil) August 24, 2026
From the mind of Zach Cregger, director of Weapons and Barbarian. Filmed for IMAX – Resident Evil is in theatres 9.18. #ResidentEvilㅤ pic.twitter.com/BHnhoinFS3
Zach Cregger potwierdził również obecność kultowych maszyn do pisania, które przez lata pełniły w serii rolę punktów zapisu. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych elementów Resident Evil i kolejny ukłon w stronę fanów gier.
Twórca zdradził także, że w filmie znalazły się ujęcia z perspektywy pierwszej osoby, inspirowane Resident Evil 7 oraz Resident Evil Village, w których taki sposób prezentacji akcji stał się znakiem rozpoznawczym przygód Ethana Wintersa.
Reżyser podkreśla, że jego celem było stworzenie historii wiernej duchowi serii Capcomu, ale jednocześnie atrakcyjnej dla widzów, którzy nigdy nie mieli styczności z grami.
Nowy Resident Evil trafi do kin 17 września. Wtedy okaże się, czy produkcja Zacha Creggera spełni oczekiwania fanów i okaże się najbardziej udaną ekranizacją kultowej serii.