"Sony zniszczyło generację PS5". Odwrót będzie widoczny dopiero przy PS6

Gry
1289V
Days Gone Remastered
Michał Porębski | Dzisiaj, 12:51
PS5 PS6
Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł

Próba odwrotu od niefortunnej manii tworzenia gier-usług i powrotu do korzeni okaże się dla Sony znacznie trudniejsza i bardziej kosztowna, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Choć japoński gigant powoli wygasza swoje najbardziej ryzykowne projekty sieciowe i ponownie zaczyna akcentować wagę tradycyjnych produkcji dla pojedynczego gracza, to straconych lat nie da się po prostu zrekompensować zastrzykiem gotówki. Największym ciosem dla korporacji nie są bowiem bezpośrednie straty finansowe, lecz gigantyczny koszt utraconych szans, który zaważył na całym obecnym cyklu konsolowym - o czym dobrze informuje serwis GamesIndustry.biz.

Dalsza część tekstu pod wideo

Najbardziej jaskrawym przykładem tego zjawiska jest sytuacja w czołowych studiach first-party, które przez lata stanowiły fundament potęgi marki PlayStation. Zespoły pokroju Guerrilla Games czy Naughty Dog, słynące z wybitnych gier fabularnych, zostały oddelegowane do tworzenia wieloosobowych projektów usługowych.

W efekcie wieloletniej pracy nad skasowanymi lub gruntownie przerabianymi tytułami sieciowymi, takimi jak sieciowe The Last of Us czy kooperacyjny projekt w świecie Horizon, renomowani twórcy spędzili niemal całą generację PlayStation 5 na bocznych torach, nie dostarczając na rynek żadnej pełnoprawnej, nowej przygody dla jednego gracza.

Sytuacja ta stawia PlayStation w niezwykle skomplikowanym położeniu tuż przed nadejściem kolejnej generacji sprzętu. We współczesnej branży proces powstawania wysokobudżetowej gry wideo trwa od pięciu do nawet siedmiu lat, co oznacza, że ewentualne nowe hity dla pojedynczego gracza, nad którymi prace ruszyły dopiero po wycofaniu się z planów sieciowych, zadebiutują najwcześniej na PlayStation 6.

Pustki w kalendarzu premier wykreowały w świadomości wielu odbiorców przekonanie o deficycie wielkich gier na wyłączność, co może osłabić zaufanie konsumentów w kluczowym momencie rynkowym. Dobrym przykładem jest tutaj Bend Studio, które wydało Days Gone w 2019 roku, a teraz, 7 lat po premierze, wciąż nie zapowiedziało nowego projektu. Z innej strony zamknięto Bluepoint Games w 2026 roku, które ostatnią grę wydało w 2020 roku (Demon's Souls Remake).

Sony znalazło się w pułapce, z którą w przeszłości zmagała się konkurencja - stworzenie płynnego cyklu wydawniczego wymaga żelaznej konsekwencji i planowania z wieloletnim wyprzedzeniem. Choć powrót do sprawdzonych narracyjnych hitów jest ze wszech miar pożądanym kierunkiem, naprawianie skutków wymuszonego zwrotu ku grom-usługom zajmie firmie całe lata.

Google Chcesz częściej widzieć nasze treści w Google? Dodaj do źródeł
Źródło: GamesIndustry

Komentarze (41)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper