Fani survival horrorów oszaleją. Gameplay z Metro 2039 pokazany
Najważniejsza premiera początku 2027 roku? Dla wielu będzie to postapokaliptyczne Metro 2039, które ponownie zabierze nas do klaustrofobicznych lokacji.
Podczas imprezy Gamescom Opening Night Live mogliśmy najpierw wysłuchać twórców opowieści, ich podziękowań za wsparcie w ciężkich czasach, a następnie rzucić okiem na nowe fragmenty rozgrywki z hitu ukraińskiego 4A Games.
Co najważniejsze - Metro 2039 wyróżnia się niezwykłym klimatem. Jest on bardzo gęsty, wręcz klaustrofobiczny, dzięki czemu zwiedzanie moskiewskiego metra wywoła niejednokrotnie strach czy gęsią skórkę u odbiorcy. Powrócą obozy pod ziemią, gdzie uzupełnimy zapasy czy porozmawiamy ze sprzymierzeńcami. Będziemy musieli walczyć z rozmaitymi przeciwnikami, jak wrogo nastawione, zmutowane muchy czy dbać o filtry powietrza.
Akcja przenosi gracza poza znane z poprzednich odsłon tunele moskiewskiego metra, oferując podróż przez zniszczone i skażone tereny Rosji. Główny bohater musi stawić czoła nie tylko agresywnym mutantom, ale też wrogo nastawionym frakcjom ludzi walczącym o resztki zasobów.
Gameplay to klasyczny pierwszoosobowy survival shooter, w którym trzeba oszczędzać amunicję, dbać o stan maski przeciwgazowej i regularnie wymieniać filtry. Duży nacisk położono na modyfikację broni, zbieranie surowców oraz możliwość cichego eliminowania przeciwników w półotwartych lokacjach.