Ta gra twórców TLOU i CoD-a wyglądała lepiej niż The Division czy Ghost Recon. Fatalna wiadomość o Crossfire
Czarna seria zwolnień w branży gier wideo trwa w najlepsze, a jej kolejną ofiarą stało się amerykańskie studio That’s No Moon.
Zespół założony przez weteranów znanych z takich marek jak The Last of Us czy Call of Duty został zmuszony do pożegnania się z częścią swoich pracowników. Informacje o redukcji etatów zaczęły pojawiać się bezpośrednio na profilach społecznościowych poszkodowanych deweloperów, z których wynika, że cięcia dotknęły przede wszystkim działy artystyczne, w tym grafików odpowiedzialnych za otoczenie i kwestie techniczne.
Studio powstałe w 2021 roku w Los Angeles stosunkowo niedawno skupiło na sobie uwagę całej branży. Podczas tegorocznego wydarzenia Summer Game Fest zaprezentowano szerokiej publiczności ich pierwszy duży projekt z segmentu AAA. Mowa o nowej, fabularnej odsłonie popularnego uniwersum Crossfire, projektowanej z myślą o pojedynczym graczu i stawiającej na dojrzałą narrację oraz innowacyjne rozwiązania w mechanice starć taktycznych.
Sama produkcja wzbudziła spore zainteresowanie ze względu na unikalny system dynamicznego osłaniania się, który wymusza na graczu stałe dopasowywanie pozycji do ukształtowania terenu i ruchów przeciwników. Historia ma śledzić losy dwóch wrogich agentów, zmuszonych do trudnego i tymczasowego sojuszu w imię przetrwania.
Mimo entuzjastycznego przyjęcia pierwszych materiałów z rozgrywki i otwarcia kart gry w sklepach cyfrowych, projekt nie uchronił się przed trudną sytuacją finansową, z jaką zmaga się obecnie całe środowisko twórców. Przyszłość i dokładna data premiery nowej odsłony Crossfire na komputery osobiste oraz konsole nowej generacji pozostają pod znakiem zapytania.