PS5 i Xbox Series X mogą kosztować nawet ponad 3 tysiące złotych. Szef GTA 6 nie boi się podwyżek
Branża gier wideo zmaga się z niełatwą sytuacją rynkową, a ceny urządzeń do grania osiągnęły rekordowo wysoki poziom. Mimo to szefostwo Take-Two Interactive patrzy w przyszłość z ogromnym spokojem.
Strauss Zelnick, dyrektor generalny koncernu, oświadczył, że rosnące koszty zakupu konsol PlayStation 5 oraz Xbox Series X/S nie wpłyną negatywnie na wyniki sprzedażowe Grand Theft Auto VI. Firma spodziewa się absolutnego rekordu popularności, niezależnie od barier finansowych, przed którymi stają gracze pragnący kupić nowy sprzęt.
Zelnick szczerze przyznał podczas rozmowy z inwestorami, że wyższe ceny platform sprzętowych nie są korzystne dla nikogo w branży i trudno uznać ten trend za pozytywne zjawisko. Niższy koszt zakupu konsol oznaczałby więcej urządzeń w rękach potencjalnych klientów, co bezpośrednio poszerzyłoby bazę odbiorców. Mimo tej niedogodności szef Take-Two zaznaczył, że drożejący sprzęt nie stanie się przeszkodą dla ich flagowej produkcji, ponieważ gracze są gotowi zainwestować w doświadczenia najwyższej jakości.
Podwyżki cen PlayStation 5 i konsol z rodziny Xbox Series wynikają m.in. z ogólnej inflacji oraz zawirowań na rynku komponentów elektronicznych. Wyższe koszty progowo przełożyły się na spadek ogólnej liczby sprzedawanych urządzeń w ostatnich miesiącach, co odbiło się m.in. na wynikach finansowych producentów podzespołów. Wszystko wskazuje jednak na to, że układ sił zmieni się wraz ze zbliżającym się debiutem nowej odsłony kultowego cyklu od Rockstar Games.
Analitycy oraz władze Take-Two prognozują, że to właśnie rynkowy debiut GTA 6 stanie się głównym czynnikiem napędzającym sprzedaż samych konsol. Wiele osób, które do tej pory wstrzymywały się z przesiadką na nowszą generację ze względu na wysokie ceny, zdecyduje się na zakup sprzętu specjalnie dla tego jednego tytułu.