Nawet legenda branży ubolewa nad brakiem płyt w pudełkach od 2028 roku
Świat gier wideo nieustannie zmierza w stronę cyfrowej dystrybucji, co budzi coraz większy sprzeciw nie tylko samych graczy, ale również uznanych twórców.
Do grona głośnych krytyków rezygnacji z tradycyjnych nośników dołączył właśnie Naoki Hamaguchi, reżyser trylogii Final Fantasy VII Remake. Japoński deweloper wprost wyraził swoje głębokie rozczarowanie wizją całkowitego wyeliminowania fizycznych wydań gier z rynku, podkreślając, że byłaby to ogromna strata dla całej kultury gry.
Hamaguchi zaznaczył, że patrzy na tę sprawę z dwóch perspektyw - zarówno jako deweloper odpowiedzialny za tworzenie wielkich projektów, jak i jako prywatny entuzjasta oraz kolekcjoner. Jego zdaniem obcowanie z pudełkiem, możliwość postawienia ulubionego tytułu na półce oraz namacalność zakupu stanowią nieodłączny element tożsamości branży. Zrezygnowanie z płyt na rzecz samych kodów cyfrowych lub plików w chmurze odziera ten proces z wyjątkowego uroku:
Jako gracz uwielbiam je. Byłoby naprawdę wielką szkodą, gdyby ta kultura zniknęła.
Głos twórcy Final Fantasy wpisuje się w szerszą falę oburzenia, jaka przetoczyła się przez środowisko deweloperskie po ostatnich decyzjach branżowych gigantów. Wcześniej w podobnym, bardzo krytycznym tonie wypowiadali się tacy wizjonerzy jak Hideo Kojima, Yoko Taro czy David Jaffe. Wszyscy oni zwracają uwagę na fakt, że brak fizycznych nośników drastycznie ogranicza prawa konsumentów i pozbawia ich realnej własności nad zakupionym produktem.
Sytuacja ta jest szczególnie wymowna w kontekście nadchodzących premier Square Enix. Wiele wskazuje na to, że nadchodzące projektowane przez Hamaguchiego produkcje mogą być jednymi z ostatnich wielkich gier z serii Final Fantasy, które trafią na półki sklepowe w tradycyjnej formie na fizycznym dysku