"Nie ma żadnych korzyści z bycia studiem Xboxa". Mocne słowa o polityce Microsoftu ze strony twórcy DOOM-a
Branża gier wideo przeżywa kolejny potężny wstrząs, a w samym centrum burzy ponownie znalazł się Microsoft.
Jak komunikowano to już wiele razy w poprzednim tygodniu, ofiarą masowych zwolnień padło legendarne studio id Software, odpowiedzialne za stworzenie i rozwój kultowej serii DOOM. Decyzja o redukcji etatów zapadła w najbardziej kuriozalnym i bolesnym dla deweloperów momencie - zaledwie jeden dzień przed premierą znakomicie ocenianego teraz dodatku Revelation do gry DOOM: The Dark Ages.
Zespół nie otrzymał nawet szansy na zweryfikowanie rynkowego sukcesu swojego najnowszego dzieła, które błyskawicznie stało się jedną z najwyżej ocenianych produkcji 2026 roku.
Skala czystek w szeregach twórców gier jest porażająca. Doniesienia wskazują, że pracę straciło aż 136 z 185 zatrudnionych w studiu specjalistów, co w praktyce oznacza drastyczne okrojenie jednego z najbardziej zasłużonych zespołów w historii branży. Decyzja ta spotkała się z natychmiastową, niezwykle ostrą reakcją ze strony zwolnionych pracowników.
Jeden z deweloperów wprost i bez owijania w bawełnę podsumował realia pracy pod rządami technologicznego giganta, stwierdzając, że bycie własnością Microsoftu nie niesie za sobą absolutnie żadnych korzyści, a korporacja bezpowrotnie niszczy ogromną wartość wypracowaną przez lata, nie zdając sobie nawet sprawy z powagi swoich czynów.
Co ciekawe, DOOM: The Dark Ages okazał się przecież największym debiutem w całej historii id Software, a mimo to zaledwie rok po tej premierze studio zostało zamienione w zgliszcza..