Nowy Resident Evil jest zaskakująco… krótki. To będzie szybki i intensywny seans
Fani uwielbiają ponad 2-godzinne widowiska, nie brakuje entuzjastów 3-godzinnych historii, ale Zach Cregger najwidoczniej nie chciał męczyć fanów z małymi pęcherzami. Znamy czas trwania nowego „Resident Evil”.
Zach Cregger przygotował własną wizję uniwersum „Resident Evil”, która ma wyraźnie odciąć się od wcześniejszych ekranizacji. Pierwszy zwiastun nie przekonał wszystkich fanów marki, głównie przez nowe postacie i luźne podejście do znanej historii, ale zainteresowanie premierą pozostaje ogromne. Tym bardziej że reżyser zapowiada bezkompromisową podróż przez ogarnięte epidemią Raccoon City.
Według informacji opublikowanych przez AMC nowy „Resident Evil” ma trwać około 1 godziny i 35 minut. To zaskakująco skromny rezultat w czasach, gdy największe widowiska regularnie przekraczają dwie godziny, a część blockbusterów zbliża się nawet do granicy trzech. Cregger najwyraźniej nie zamierza jednak niepotrzebnie wydłużać historii.
Wcześniejsza wersja pokazana podczas testów trwała około 90 minut i była opisywana jako niezwykle dynamiczny thriller bez zbędnych przestojów. Jeden z uczestników porównał nawet produkcję do horrorowej wersji „Mad Max: Na drodze gniewu”. Wszystko wskazuje na to, że po pokazach film nie został znacząco przemontowany, a twórcy zachowali szybkie tempo opowieści.
Głównym bohaterem będzie Bryan grany przez Austina Abramsa. Kurier otrzymuje zadanie dostarczenia tajemniczej przesyłki do szpitala w Raccoon City w samym środku epidemii. Nie jest wyszkolonym żołnierzem ani specjalistą od przetrwania, więc od pierwszych minut zostanie wrzucony w sytuację, do której kompletnie nie jest przygotowany. Cregger opisywał film jako jedną wielką sekwencję, w której napięcie rozpoczyna się bardzo szybko i praktycznie nie odpuszcza aż do finału.
Krótki czas trwania może więc okazać się największym atutem produkcji. Horror nie będzie miał wielu okazji do rozwijania rozbudowanych relacji czy przedstawiania całej mitologii serii, ale zamiast tego może zaoferować skoncentrowaną dawkę chaosu, zombie i walki o przetrwanie. Dla jednych będzie to odważne odświeżenie marki, dla innych kolejna adaptacja zbyt daleko odchodząca od gier.
Nowy „Resident Evil” trafi do kin we wrześniu 2026 roku.