To może być koniec wielkiej gry Bethesdy. Skala zwolnień zagraża przyszłości RPG
Niestety pojawiają się głosy z USA, że skala zwolnień w ramach Zenimax Online Studios jest tak wielka, że dalszy rozwój The Elder Scrolls Online może być zagrożony.
Zenimax Online próbuje obecnie uspokajać graczy na oficjalnym forum The Elder Scrolls Online. W oficjalnym wpisie Zenimax pojawia się jednak zdanie, że "wcześniej przedstawione plany ulegają zmianie". Nie wygląda to dobrze dla przyszłości TESO. Na tym etapie autorzy potwierdzili tylko, że Season One zostanie wdrożony zgodnie z planem, a dalsze losy projektu są niepewne.
Według Kotaku skala kolejnych już zwolnień w zespole twórców The Elder Scrolls Online jest porażająca. Redakcja rozmawiała z kilkoma deweloperami z Zenimax, którzy stwierdzili, że obawiają się, że z tak małą liczbą pracowników, dalsze funkcjonowanie TESO, gry która zadebiutowała w 2014 roku, może być po prostu zagrożone.
"Nasz zespół skupia się teraz na premierze Season One, na który wszyscy z niecierpliwością czekamy.
Wybiegając w przyszłość, nasze wcześniej przedstawione plany ulegają zmianie. Chcemy teraz poświęcić czas na ocenę czekających nas prac, a następnie przedstawić zaktualizowany harmonogram" - napisała Jessica Folsom z Zenimax na oficjalnym forum.
Już w zeszłym roku z Zenimax Online Studios zwolniono znaczną liczbę pracowników, w ramach skasowania powstającego od lat przedsięwzięcia studia o nazwie roboczej "Project Blackbird". Z firmy odszedł wtedy Matt Firor, założyciel i szef Zenimax Online, który po kilku miesiącach stwierdził, że podjął taką decyzję, bo Bethesda nie pozwoliła mu "dokończyć gry, o której marzył całe życie".
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do The Elder Scrolls Online.