Firma współpracująca z Capcomem, Blizzardem i Xboxem komentuje wydania fizyczne z kodami w PlayStation
Ogłoszenie przez Sony planów całkowitego zakończenia wsparcia dla płyt z grami od 2028 roku wywołało natychmiastową reakcję podmiotów powiązanych z tradycyjnym rynkiem wydawniczym. Głos w sprawie zabrały firmy, dla których fizyczne nośniki stanowią fundament działalności.
Wśród nich znalazła się znana wypożyczalnia gier GameFly, która w oficjalnym komunikacie wyraziła głębokie ubolewanie nad decyzją japońskiego giganta. Przedstawiciele przedsiębiorstwa podkreślili, że ich marką zarządzają ludzie głęboko wierzący w wartość namacalnych produktów, co od pierwszego dnia istnienia firmy stanowiło trzon ich rynkowej tożsamości.
W podobnie krytycznym tonie wypowiedziały się inne przedsiębiorstwa zajmujące się dostarczaniem gier na rynek. Firma iam8bit, znana z przygotowywania unikalnych edycji kolekcjonerskich, wyraziła potężne rozczarowanie postawą Sony.
— GameFly (@GameFly) July 1, 2026
Jej przedstawiciele (współpracujący z Capcomem, Blizzardem czy nawet Xboxem) przypomnieli, że fizyczne wydania są kluczowym elementem ochrony dziedzictwa cyfrowej rozrywki, gwarantem autentycznej własności konsumenckiej oraz wolnego wyboru dla kupujących. Z kolei niezależne studio Aeternum Game Studios złożyło swoim fanom publiczną obietnicę, że zrobi wszystko, co w jego mocy, aby przenieść na sklepowe półki jak najwięcej swoich tytułów przed nadejściem wyznaczonego przez korporację ostatecznego terminu.
Z perspektywy rynkowych analityków decyzja Sony, choć bolesna dla tradycjonalistów, wpisuje się w obserwowany od lat trend spadkowy sprzedaży wydań pudełkowych. Ruch ten rodzi jednak poważne implikacje dla nadchodzącej nowej generacji sprzętu - wszystko wskazuje na to, że konsola PlayStation 6 zostanie całkowicie pozbawiona napędu.