Szef Epic Games ma pomysł dla Valve. Steam mógłby być wszędzie i zarabiać znacznie więcej
Prezes Epic Games ponownie zabrał głos na temat przyszłości cyfrowej dystrybucji gier. Tim Sweeney uważa, że Valve mogłoby zarabiać znacznie więcej, gdyby otworzyło się na nowy model działania.
Jego zdaniem Steam traci dziś miliardy dolarów, ponieważ wciąż brakuje na nim wielu największych produkcji na świecie.
Podczas konferencji Unreal Fest w Chicago Sweeney przedstawił wizję stworzenia tzw. „Team Open” - otwartego ekosystemu, w którym różne platformy i sklepy współpracują ze sobą zamiast zamykać użytkowników we własnych rozwiązaniach. W rozmowie z PC Gamer wyjaśnił, że chętnie widziałby w tej inicjatywie także Valve.
Szef Epic Games zwrócił uwagę, że choć Steam pozostaje dominującą platformą na komputerach PC, nie dociera do wszystkich graczy. Jako przykłady wymienił Fortnite, produkcje Riot Games czy Genshin Impact, które nie są dostępne na platformie Valve. Według niego oznacza to utratę ogromnych przychodów i niewykorzystany potencjał biznesowy.
Tim Sweeney przekonuje również, że przyszłość należy do bardziej otwartych platform. Wskazał, że Microsoft Store oferuje deweloperom korzystniejsze warunki prowizyjne, a także pochwalił działania Google zmierzające do poprawy oferty dla twórców aplikacji i gier. Jego zdaniem podobną drogą powinien podążyć również Steam.
Na razie trudno jednak oczekiwać, aby Valve zdecydowało się na tak dużą zmianę strategii. Firma Gabe’a Newella od lat konsekwentnie rozwija własny ekosystem, inwestując m.in. w sprzęt pokroju Steam Decka czy nowych urządzeń z rodziny Steam. Dodatkowo relacje między obiema firmami pozostają napięte. Niedawno Sweeney publicznie skrytykował Valve za wymaganie od deweloperów ujawniania, czy podczas tworzenia gier wykorzystywali generatywną sztuczną inteligencję.