To jeden z najbardziej niezwykłych filmów wojennych lat 80. Kultowy film Patricka Swayze kończy 42 lata
Choć po premierze wywoływał skrajne opinie, dziś wielu miłośników kina uważa go za jedną z najważniejszych produkcji wojennych lat 80.
„Czerwony świt” (Red Dawn) z Patrickiem Swayze właśnie obchodzi 42. rocznicę debiutu i wciąż pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych filmów zimnowojennej ery Hollywood.
Film Johna Miliusa, twórcy Conana Barbarzyńcy, zadebiutował w 1984 roku i szybko zwrócił uwagę swoją nietypową fabułą. Historia przedstawiała alternatywną wizję III wojny światowej, w której wojska Związku Radzieckiego, Kuby i Nikaragui dokonują inwazji na amerykańskie Colorado. W centrum wydarzeń znalazła się grupa nastolatków, którzy organizują ruch oporu i rozpoczynają partyzancką walkę z okupantem.
Na ekranie pojawiła się imponująca obsada młodych gwiazd. Oprócz Patricka Swayze wystąpili między innymi Charlie Sheen, C. Thomas Howell, Lea Thompson oraz Jennifer Grey. To właśnie ich ekranowa chemia do dziś jest jednym z najczęściej wymienianych atutów filmu.
„Czerwony świt” zapisał się także w historii amerykańskiej kinematografii z innego powodu. Był pierwszym filmem, który otrzymał nową kategorię wiekową PG-13, wprowadzoną jako pośredni poziom między PG a R. Decyzję podjęto ze względu na sceny przemocy uznane za zbyt intensywne dla młodszych dzieci.
Produkcja zadebiutowała na pierwszym miejscu amerykańskiego box office'u, osiągając ponad 8,2 mln dolarów w weekend otwarcia. Ostatecznie zarobiła około 38,4 mln dolarów w Stanach Zjednoczonych. Mimo niezłego wyniku finansowego recenzenci nie byli jednomyślni - do dziś film ma 48% pozytywnych opinii od krytyków w serwisie Rotten Tomatoes, choć widzowie ocenili go znacznie lepiej.
Z biegiem lat „Czerwony świt” zyskał jednak status filmu kultowego. Wielu fanów docenia jego klimat, napięcie oraz wyjątkowe spojrzenie na zimnowojenne lęki lat 80. Niektórzy krytycy określali go nawet mianem jednego z najciekawszych filmów wojennych swojej dekady, mimo kontrowersyjnego i mocno fikcyjnego scenariusza.
W 2012 roku produkcja doczekała się remake'u z Chrisem Hemsworthem w roli głównej. Nowa wersja nie zdobyła jednak podobnego uznania, a dla wielu widzów oryginał z Patrickiem Swayze pozostaje jedynym prawdziwym „Czerwonym świtem” - filmem, który po 42 latach nadal zajmuje wyjątkowe miejsce w historii kina akcji i wojennego.