Police Diana istniała podczas tworzenia Pragmata. Dzięki temu wielu twardzieli płakało przez fabułę gry?
Japoński koncern Capcom ma za sobą niezwykle udane miesiące, a jedną z ich najlepiej sprzedających się produkcji okazała się zupełnie nowa marka - Pragmata.
Fabuła tej intrygującej gry science-fiction skupia się na relacji głównego bohatera, Hugh, oraz jego androidalnej towarzyszki, małej dziewczynki o imieniu Diana. Ich więź przypomina relację ojca z córką i stanowi kluczowy element nie tylko samej opowieści, ale również mechaniki walki. Jak się jednak okazuje, stworzenie tak młodej postaci, która towarzyszy graczowi przez całą przygodę, było dla deweloperów ogromnym wyzwaniem, wymagającym powołania bardzo nietypowej grupy roboczej.
Podczas procesu twórczego dyrekcja Capcomu zdecydowała się na utworzenie specjalnego zespołu zadaniowego, który wewnętrznie ochrzczono mianem „Policji Diany”. Zadaniem tej specyficznej grupy było nieustanne kontrolowanie zachowań, mimiki oraz dialogów dziewczynki.
Twórcy chcieli za wszelką cenę uniknąć sytuacji, w której postać stałaby się dla graczy zbyt irytująca, sztuczna lub przesadnie, wręcz przymusowo urocza. Co najciekawsze, w skład tego nietypowego organu kontrolnego weszły wyłącznie kobiety pracujące w studiu, co miało kluczowe znaczenie dla ostatecznego sukcesu wizerunkowego bohaterki.
Reżyser gry, Cho Yonghee, w wywiadzie dla serwisu GameSpark wyjaśnił, dlaczego zdecydowano się na taki krok. Jego zdaniem kobiety znacznie szybciej i trafniej niż mężczyźni potrafią wyczuć fałsz, wyrachowanie czy nienaturalność w zachowaniu bohaterek, podczas gdy męska część zespołu mogłaby w ogóle nie dostrzec subtelnych różnic w ekspresji postaci.
Z kolei producent Naoto Oyama przyznał, że utrzymanie spójnego charakteru Diany było tytaniczną pracą. W toku wieloletniej produkcji wizja deweloperów nieustannie ewoluowała, co prowadziło do drobnych odstępstw od pierwotnych założeń - to właśnie kobieca „policja” na bieżąco korygowała te błędy, dzięki czemu finalna wersja Diany zachwyca realizmem i budzi autentyczną sympatię odbiorców.