Twórcy Indiana Jones dla Xboxa zostaną kupieni przez PlayStation?! Szef Sony zainteresowany
Głęboki kryzys, z którym boryka się obecnie dywizja Xbox, może doprowadzić do bezprecedensowych przetasowań na najwyższych szczeblach branży gier wideo. W obliczu zapowiadanej przez Microsoft bolesnej restrukturyzacji, zakładającej masowe zwolnienia i zamykanie kolejnych zespołów, wiele studiów podległych korporacji ZeniMax desperacko szuka ratunku przed likwidacją.
Niektóre ekipy próbują wynegocjować powrót do pełnej niezależności, inne z kolei upatrują swojej szansy w przejęciu przez konkurencyjne podmioty. W tym samym czasie oliwy do ognia dolała znana insiderka Millie A, kojarzona z trafnymi przeciekami z obozu PlayStation. Ujawniła ona na platformie X, że Hermen Hulst, szef Studio Business Group w Sony Interactive Entertainment, darzy ogromnym uznaniem i „podziwem” szwedzkie studio MachineGames.
Ta lakoniczna, ale niezwykle wymowna deklaracja natychmiast uruchomiła lawinę spekulacji o potencjalnym wykupieniu deweloperów przez Sony. Ponieważ Hulst odpowiada w strukturach japońskiego giganta za kluczowe decyzje biznesowe i potencjalne fuzje, jego osobiste zainteresowanie twórcami mogłoby stać się punktem wyjścia do sensacyjnej transakcji.
Z perspektywy portfolio PlayStation, autorzy zaawansowanych technologicznie i nastawionych na opowieść strzelanek pierwszoosobowych byliby idealnym uzupełnieniem oferty. Od czasu, gdy Guerrilla Games porzuciła serię Killzone na rzecz uniwersum Horizon, Sony nie posiada w swoich szeregach zespołu wyspecjalizowanego w tym konkretnym gatunku gier dla pojedynczego gracza.
Trzeba jednak dopowiedzieć, że sprzedaż zasłużonego studia bezpośrednio w ręce największego rynkowego rywala byłaby dla Microsoftu wizerunkową katastrofą, ostatecznie podkopującą resztki zaufania zrezygnowanych fanów marki Xbox. Ponadto samo Sony również mierzy się obecnie z konsekwencjami trudnej sytuacji gospodarczej oraz bolesnymi redukcjami etatów w podległych sobie placówkach - w tym Bungie. Współczesny rynek przechodzi przez wyboisty okres, w którym kapitał na inwestycje jest bardzo drogi, co skutecznie studzi zapał wielkich korporacji do realizowania tak spektakularnych i ryzykownych zakupów deweloperskich.
Dodatkowym problemem w przypadku ewentualnej fuzji byłaby kwestia praw autorskich. MachineGames od lat rozwijało kultową markę Wolfenstein, która jako własność intelektualna Bethesdy i ZeniMaxu niemal na pewno pozostałaby w rękach Microsoftu. Z drugiej strony Szwedzi udowodnili niedawno, że potrafią znakomicie poradzić sobie z zewnętrznymi licencjami, co potwierdził globalny sukces gry Indiana Jones and the Great Circle.
Hermen Hulst ‘admires’ Machine Games
— Millie A (@millieamand) June 17, 2026
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Indiana Jones i Wielki Krąg.