Disney+ anulował serial, który miał wyjaśnić ważny element Gwiezdnych Wojen. Teraz poznaliśmy szczegóły
Choć The Acolyte zostało skasowane po zaledwie jednym sezonie, do sieci wciąż trafiają nowe informacje na temat niezrealizowanej kontynuacji.
Tym razem głos zabrała showrunnerka serialu, Leslye Headland, która ujawniła, że drugi sezon miał stworzyć bezpośredni pomost pomiędzy erą Wielkiej Republiki a wydarzeniami znanymi z filmowej trylogii sequeli.
Jednym z najważniejszych wątków planowanej kontynuacji miał być Qimir, znany również jako Stranger. Bohater grany przez Manny’ego Jacinto był jedną z najbardziej intrygujących postaci pierwszego sezonu i według Headland miał odegrać znacznie większą rolę w przyszłości uniwersum. Twórczyni sugerowała, że jego historia mogła zostać powiązana z początkami Rycerzy Ren, tajemniczej organizacji znanej z filmów z Kylo Renem.
Według ujawnionych informacji Qimir niekoniecznie miał zostać klasycznym Sithem. Zamiast tego serial miał pokazać narodziny ruchu funkcjonującego na obrzeżach tradycji Sithów, który z czasem przetrwał setki lat i ostatecznie doprowadził do powstania Rycerzy Ren. Byłby to pierwszy tak wyraźny most pomiędzy wydarzeniami sprzed setek lat a trylogią sequeli Disneya.
Plany te wpisywały się również w obecność Dartha Plagueisa w finale pierwszego sezonu. Twórcy zamierzali rozbudować jego historię i pokazać kolejne etapy ewolucji ciemnej strony Mocy. W efekcie The Acolyte mogło stać się jednym z najważniejszych elementów budujących tło dla przyszłych wydarzeń związanych z Palpatinem i późniejszym upadkiem galaktyki.
Niestety do realizacji tych pomysłów nigdy nie doszło. Disney anulował serial po pierwszym sezonie mimo pozostawienia kilku istotnych wątków bez rozwiązania. Według wcześniejszych informacji decyzja była związana głównie z wysokimi kosztami produkcji oraz wynikami oglądalności.