Nie jesteście gotowi na Wiedźmina 4. Były twórca Baldur's Gate 3 rozgrzewa atmosferę wokół gry Polaków
Prace nad kolejną sagą w świecie wiedźminów nabierają niesamowitego tempa, a najnowsze wieści z obozu CD PROJEKT RED rozpalają wyobraźnię graczy do czerwoności.
Wielkie nadzieje budzą przede wszystkim wypowiedzi Felixa Pedulli, utalentowanego dewelopera, który wcześniej pracował dla Larian Studios jako starszy artysta filmowy przy wielkim hicie Baldur's Gate 3. Ponad rok temu dołączył on do polskiego studia, awansując na stanowisko starszego projektanta przerywników filmowych.
Pedulla podzielił się w mediach społecznościowych swoimi wrażeniami z dotychczasowej pracy nad projektem, opisując ten czas jako niezwykle intensywny, momentami chaotyczny, ale niesamowicie satysfakcjonujący. Podsumowując to, co wspólnie tworzą, rzucił krótkie, intrygujące hasło: „ludzie nie są na to gotowi”.
Nowy tytuł, nad którym czuwa obecnie potężny zespół składający się z ponad 500 deweloperów, ma zapoczątkować zupełnie nową trylogię skupioną wokół postaci Ciri. Plany warszawskiego giganta są wyjątkowo odważne i zakładają wydanie wszystkich trzech pełnoprawnych odsłon w odstępie zaledwie sześciu lat od momentu premiery „czwórki”, co w dzisiejszych realiach rynkowych byłoby bezprecedensowym osiągnięciem.
Zanim jednak przyjdzie nam wkroczyć w tę nową epokę - co nastąpi najwcześniej w okolicach 2027 lub 2028 roku - gracze otrzymają wspomniany wcześniej, pożegnalny dodatek Songs of the Past do trzeciej części gry, który umili długi czas oczekiwania.
Pół roku temu podjąłem trudną decyzję o opuszczeniu Larian i rozpoczęciu nowego rozdziału w CD PROJEKT RED.
W tamtym momencie wydawało się to dużym krokiem. Patrząc wstecz teraz, po wszystkim, co przyniosło mi te minione sześć miesięcy, wydaje się to jeszcze większym krokiem.
Jak dotąd było intensywnie, ucząco pokory, momentami chaotycznie i głęboko satysfakcjonująco. Poddało mnie to próbom w sposób, jakiego się nie spodziewałem, ale pokazało mi, że upór może być umiejętnością zawodową.
Nawet z niemal 14-letnim doświadczeniem w branży za plecami, zaczynanie od nowa po sześciu latach nigdy nie jest łatwe.
Oznacza to pozostawienie przyjaciół i kolegów z pracy, przeprowadzkę do nowego kraju oraz wejście do nowego zespołu, nowych narzędzi i nowych oczekiwań.
Jestem dumny, że przeszedłem przez ten pierwszy okres z czystą głową, ostrzejszym instynktem i większą motywacją, by przeć dalej do przodu.
Ogromne podziękowania dla mojego zespołu i wszystkich w CD PROJEKT RED, którzy sprawili, że poczułem się mile widziany, pomogli mi odnaleźć swoje miejsce i sprawili, że ten początkowo zniechęcający rozdział stał się o wiele bardziej domowy. Wielkie dzięki.
A wiedząc, co budujemy na potrzeby Wiedźmina 4? Cóż... ludzie nie są na to gotowi.