Wiedźmin 4 bez DLC! Polacy zdradzają nowy szczegół o trylogii Ciri
Non stop dowiadujemy się czegoś nowego o dodatku fabularnym Pieśni Przeszłości do Wiedźmina 3, jednakże najnowsze deklaracje warszawskiego studia mogą nieco ostudzić ten entuzjazm.
Podczas sesji pytań i odpowiedzi z inwestorami, podsumowującej wyniki finansowe za pierwszy kwartał, przedstawiciele CD PROJEKT RED ujawnili zaskakującą strategię dotyczącą nadchodzącej, nowej sagi. Wygląda na to, że wyczekiwany Wiedźmin 4 oraz dwie kolejne odsłony opowiadające o losach Ciri nie otrzymają w przyszłości żadnych rozszerzeń fabularnych. Decyzja ta oznacza rezygnację z tradycji, która do tej pory stanowiła niezwykle ważny element tożsamości tej polskiej serii fantasy.
Powód podjęcia tak radykalnego kroku jest czysto biznesowy i wynika z niezwykle napiętego harmonogramu deweloperów. Zarząd firmy potwierdził, że ich plany są wyjątkowo bezwzględne i zakładają wydanie całej nowej trylogii wiedźmińskiej w zaledwie 6 lat od premiery pierwszej z nich.
Przy tak wyśrubowanym i ambitnym oknie wydawniczym, twórcy zwyczajnie nie będą mieli czasu na rozwijanie dodatkowej zawartości. Autorzy otwarcie przyznają, że jednoczesne utrzymanie zawrotnego tempa prac nad pełnoprawnymi sequelami i równoległe tworzenie dużych rozszerzeń byłoby logistycznie niewykonalne dla zespołu.
Taka zmiana podejścia z pewnością wywoła spore dyskusje wśród społeczności, dla której rozbudowane DLC - takie jak legendarne Krew i Wino - były synonimem mistrzowskiego rozwijania świata i opowieści.
Oznacza to również, że scenarzyści pracujący nad nowymi przygodami w uniwersum Sapkowskiego będą musieli dostarczyć od razu kompletne, perfekcyjnie domknięte historie w podstawowych wersjach gier, nie licząc na możliwość późniejszego łatania luk fabularnych.