Były szef Square Enix uderza w firmę bez litości. Firma przespała najważniejszy moment?
Square Enix od lat siedzi na jednych z najmocniejszych marek w całej branży, ale samo posiadanie wielkich IP nie gwarantuje jeszcze, że będą one równie mocno działały na nowe pokolenie odbiorców. I właśnie na ten problem zwrócił teraz uwagę Jacob Navok, były Director of Business w Square Enix, który stwierdził, że firma nie potrafi wystarczająco skutecznie przenosić swoich największych serii - w tym Final Fantasy - do realiów współczesnego rynku.
W opublikowanym wątku Navok zaznaczył, że Square Enix doskonale rozumie model live service, skoro od lat rozwija Final Fantasy XI i Final Fantasy XIV, ale jego zdaniem firma działa zbyt wolno i nie potrafi wystarczająco agresywnie szukać nowych punktów styku z młodszymi odbiorcami. Jako przykład rzucał pomysł bardziej współczesnych współprac i formatów, sugerując nawet, że marka mogłaby odważniej wchodzić w nowoczesne kolaboracje popkulturowe, zamiast trzymać się wyłącznie bardziej tradycyjnego podejścia do swoich serii.
Co więcej, Navok twierdzi też, że Square Enix jest firmą przyzwyczajoną do zbyt wolnego działania i dławioną przez wewnętrzną biurokrację, a rolą prezesa powinno być przecinanie tych blokad, żeby innowacje mogły w ogóle ruszyć. Krótko mówiąc, były menedżer nie przekonuje, że Square Enix nie ma potencjału - wręcz przeciwnie. Jego teza jest dużo bardziej niewygodna: firma ma wszystko, by mocniej walczyć o nowe pokolenie graczy, ale sama nie potrafi jeszcze działać na tyle szybko i nowocześnie, by ten potencjał naprawdę wykorzystać.
Two years ago I said that one of Square Enix's biggest mistakes was to let MiHoYo make Genshin Impact instead of Square Enix.
— Jacob Navok (@JNavok) May 21, 2026
In my thread from last week, I pointed out that Square Enix has failed to bring its IP to a new generation, and that this will eat away at its future.… https://t.co/WnXpFsT1u0