Koniec kultowej serii o wampirach? Gwiazda nie chce mieć z nią nic wspólnego
Seria Underworld przez lata rozpalała wyobraźnię fanów mrocznego fantasy, serwując dynamiczne i krwawe starcia wampirów z wilkołakami. Choć wielu widzów po cichu liczyło na szóstą odsłonę cyklu, najnowsze doniesienia nie pozostawiają najmniejszych złudzeń.
Z najnowszych informacji wynika, że legendarna franczyza została definitywnie pogrzebana, a ostateczny cios zadała jej sama główna gwiazda.
Trudno wyobrazić sobie to mroczne uniwersum bez charyzmatycznej Selene. Okazuje się jednak, że aktorka nie zamierza już nigdy więcej zakładać obcisłego, skórzanego stroju wampirzej zabójczyni.
Kate Beckinsale w swoich wypowiedziach jasno i kategorycznie podkreśliła, że nie zamierza już pracować z osobami odpowiedzialnymi za produkcję tej kinowej sagi.
Biorąc pod uwagę bezkompromisową odmowę głównej twarzy cyklu, producenci musieli ostatecznie złożyć broń. Szósta część serii, o której od dawna krążyły mniejsze lub większe plotki, nie ujrzy światła dziennego.
Cykl zapoczątkowany w 2003 roku wychował całe pokolenie miłośników akcji i mrocznego kina. Decyzja o porzuceniu marki oznacza bolesne pożegnanie z jedną z najważniejszych franczyz w swoim gatunku.
Choć z perspektywy czasu jakość kolejnych sequeli Underworld mocno podzieliła widzów, marka wciąż cieszyła się sporą popularnością. Odejście głównej gwiazdy i brak planów na kontynuację to bez wątpienia smutny dzień dla miłośników kina akcji. Wojna z Lykanami dobiegła ostatecznego końca.