Intel wraca do gry. Szef firmy nazywa fabryki narodowym skarbem i bez kompleksów rzuca wyzwanie TSMC
Branża półprzewodników nie wybacza błędów, o czym Intel w ostatnich latach przekonał się na własnej skórze, notując serię bardzo kosztownych potknięć. Sytuacja ulega jednak wyraźnej zmianie pod kierownictwem Lip-Bu Tana, a dotychczasowy rynkowy pesymizm ustępuje miejsca racjonalnym kalkulacjom.
Podczas niedawnego wystąpienia w stacji CNBC dyrektor generalny firmy otwarcie nazwał biznes produkcyjny narodowym skarbem. Z perspektywy amerykańskiej administracji trudno o trafniejsze określenie, ponieważ obecnie ponad 90% najbardziej zaawansowanych procesorów powstaje poza granicami Stanów Zjednoczonych. Polityczne dążenia do uniezależnienia się od azjatyckich łańcuchów dostaw zapewniają Intelowi potężne wsparcie rządowe, co z kolei procentuje podpisywaniem wieloletnich kontraktów z takimi korporacjami jak Apple czy TeraFab.
Prawdziwym sprawdzianem dla nowego zarządu było opanowanie problemów technologicznych związanych z procesem 18A. Wstępne uzyski produkcyjne z wafli krzemowych pozostawiały sporo do życzenia, ale zdecydowana restrukturyzacja i nawiązanie ścisłej współpracy z zewnętrznymi inżynierami odwróciły ten negatywny trend. Firma systematycznie poprawia wskaźniki sprawnych układów, osiągając branżowe standardy, co ostatecznie otwiera drogę do masowej produkcji procesorów Panther Lake.
Rosnące zaufanie do amerykańskich zakładów sprawia, że kolejni partnerzy zachęceni postępami zaczynają rezerwować linie produkcyjne. Lip-Bu Tan unika zdradzania konkretnych nazw podmiotów, ale rynek doskonale zdaje sobie sprawę, że jego reputacja i wieloletnie doświadczenie budowane w firmie Cadence przyciągają inwestorów.
Amerykańskie przedsiębiorstwo ma precyzyjnie nakreślony plan technologiczny na nadchodzące lata. Kluczowym elementem strategii będzie proces 14A, który wejdzie w fazę produkcji próbnej w 2028 roku, a masowe wytwarzanie rozpocznie się dwanaście miesięcy później. Stanowi to bezpośrednią, zaplanowaną w punkt odpowiedź na architekturę opracowywaną przez tajwańskie TSMC.
Równolegle Intel może pochwalić się ogromnym sukcesem w kwestii zaawansowanego integrowania układów scalonych EMIB, gdzie wskaźnik poprawnie działających struktur osiągnął poziom 90%, czyniąc tę technologię gotową do komercyjnego wdrożenia. Rynek reaguje na te zmiany dość nerwowo, ponieważ klienci, w obawie przed załamaniem dostaw, zaczęli z góry opłacać zamówienia na deficytowe substraty ABF, kredytując operacje Intela i gwarantując sobie bezpieczeństwo produkcyjne. Zapotrzebowanie napędzane przez rozwój sztucznej inteligencji doprowadziło do bezprecedensowych sytuacji, w których partnerzy biznesowi potrafią z dnia na dzień zażądać trzykrotnego zwiększenia dostaw procesorów, zmuszając zakłady do rygorystycznego planowania przepustowości na kilka kwartałów do przodu.