Zwariowane pomysły na Gears of War. Z tymi rzeczami... nikt by w to nie zagrał?
Seria Gears of War od lat kojarzy się z mrocznym klimatem, potężnymi żołnierzami i brutalną walką za pomocą karabinów z piłą łańcuchową. Okazuje się jednak, że dalsze losy tego uniwersum mogły potoczyć się w zupełnie innym, znacznie bardziej szalonym kierunku.
Twórca marki, Cliff Bleszinski, opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym ujawnił swoje pierwotne, nigdy niewykorzystane pomysły na czwartą odsłonę i kolejne sequele. Jego wizja świata po wydarzeniach z trzeciej części kładła nacisk na nowe, mroczne zagrożenia, z jakimi zrujnowana ludzkość musiała się zmierzyć.
Według planu Bleszinskiego, po pokonaniu infekcji Lambent, ocalali ludzie schroniliby się w silnie ufortyfikowanych miastach, podczas gdy uśpiona szarańcza (Locust) została zabarykadowana pod ziemią w kryształowych kokonach. Zamiast kolejnej, monotonnej wojny z tradycyjnymi potworami, projektant chciał wprowadzić wroga wewnętrznego w postaci brutalnych gangów ludzkich kanibali, inspirowanych uniwersami Mad Maxa czy Firefly.
Co więcej, kluczowym motywem fabularnym miał być fikcyjny, potworny narkotyk wytwarzany z pyłu pozostałego po Lambentach. Substancja ta, będąca mieszanką kokainy i najbardziej destrukcyjnych opioidów, miała zamieniać zażywających ją ludzi w niepowstrzymane, bitewne bestie, a z uzależnieniem od niej miał potajemnie walczyć JD Fenix, próbujący udźwignąć dziedzictwo swojego ojca, Marcusa.
Prawdziwą rewolucją miał być jednak powrót głównego zagrożenia, ale w całkowicie zmodyfikowanej formie. Zamiast potworów wychodzących z podziemi, Bleszinski planował ewolucję Szarańczy w ich ostateczne, latające stadia:
„Wcześniej przybywali z dołu. Teraz nadchodzą z góry” - tak brzmiało hasło marketingowe, które twórca przygotował z myślą o latających, uskrzydlonych potworach.
Ostatecznie, po odejściu Cliffa ze studia, nowi deweloperzy poszli w bezpieczniejszym kierunku, wprowadzając do Gears of War 4 mechaniczne roboty DeeBees, zanim ponownie zaserwowali graczom powrót klasycznych obcych.