Brakuje ci krwi w Subnautica 2? "Zagraj sobie w Sons of the Forest, jak coś ci się nie podoba" - mówi twórca
Premiera wyczekiwanego survivalu Subnautica 2 wywołała spore poruszenie, ale i niespodziewaną dyskusję na temat mechaniki walki. Część społeczności, wzorem innych hitów tego gatunku, domagała się od studia Unknown Worlds możliwości definitywnego uśmiercania gigantycznych, podwodnych potworów krążących wokół ich baz.
Twórcy od początku jednak konsekwentnie promują bezkrwawe podejście do rozgrywki. Emocje sięgnęły zenitu, gdy na oficjalnym serwerze Discord jeden z projektantów poziomów, zmęczony ciągłymi pytaniami o brak brutalności, odpisał fanowi bez owijania w bawełnę: „To nie jest gra o zabijaniu. Jeśli chcesz zabijać, idź pograć w Sons of the Forest albo coś podobnego”.
Tak bezpośrednia, szorstka reakcja dewelopera natychmiast podzieliła i zelektryzowała społeczność. Część graczy na portalu Reddit uznała taką wypowiedź za skrajnie nieprofesjonalną i kpiącą z idei Wczesnego Dostępu, w którym opinie użytkowników powinny być brane pod uwagę.
Osoby te argumentują, że całkowity brak opcji uśmiercenia agresywnej fauny odbiera im poczucie bezpieczeństwa i frustruje, gdy próbują bronić swoich pieczołowicie budowanych podwodnych konstrukcji.
Z drugiej strony barykady stoi pokaźna grupa obrońców wizji Unknown Worlds. Fani ci słusznie zauważają, że zbieranie opinii od graczy nie oznacza, że studio musi ulegać każdej zachciance tłumu i zmieniać podstawowe założenia swojej marki, która od zawsze wyróżniała się na rynku brakiem broni palnej.