Najlepsza polska gra w historii gier ma dziś 11 lat. Krowia tajemnica wciąż nie odkryta przez wszystkich
Niezwykle rzadko zdarza się, aby gra single-player ponad dekadę po swojej premierze potrafiła zakoczyć wierną społeczność.
Kultowy Wiedźmin 3: Dziki Gon świętuje właśnie swoje 11. urodziny, a mimo upływu lat niektórzy gracze dopiero teraz odkrywają genialny sekret ukryty w kodzie gry przez CD Projekt RED. Mowa o tzw. „Bydlęcych Siłach Obronnych”, czyli specjalnym demonie, który powstał w odpowiedzi na sprytne i nadmierne wzbogacanie się graczy w początkowej lokacji, Białym Sadzie.
Wszystko zaczęło się niedługo po premierze w 2015 roku, kiedy fani znaleźli lukę pozwalającą na błyskawiczne zdobycie fortuny: wystarczyło bez końca zabijać tamtejsze krowy, sprzedawać ich cenny interes i medytować, aby zwierzęta natychmiast się odradzały.
Polscy deweloperzy zamiast nudnej, systemowej blokady, przygotowali jedną z najbardziej ikonicznych łat w historii gier. Wprowadzona w aktualizacji 1.05 mechanika sprawia, że po zgładzeniu sześciu sztuk bydła na mapie materializuje się potężny, 27-poziomowy czart - potwór absolutnie nie do pokonania dla początkującego Geralta na tym etapie przygody.
Co ciekawe, ta błyskotliwa zemsta twórców na oszustach zrodziła kolejną, paradoksalnie jeszcze bardziej opłacalną anomalię, którą studio również musiało z czasem korygować:
Początkowo potężniejsi gracze, którzy wracali do Białego Sadu na wyższych poziomach, celowo polowali na czarty, ponieważ po zabiciu jednego demona natychmiast pojawiał się kolejny. Handel cennymi składnikami z czartów przynosił znacznie większe zyski niż pierwotne zbieranie krowich skór.
Ostatecznie CD Projekt RED ukrócił ten proceder, blokując ciągły respawn potworów - obecnie, by wywołać kolejną bestię, Geralt musi całkowicie opuścić region i do niego powrócić.
I love that if you kill too many cows too fast in The Witcher 3, a giant demon will appear and annihilate you 🐮
— 𝕯𝖗𝖊𝖆𝖉𝖗𝖔𝖇𝖊𝖗𝖙𝖘 (@SicklyTheNinJa) May 18, 2026
This game is crazy. pic.twitter.com/yhGhyx6DeJ
Fakt, że po 11 latach od debiutu gry wielu graczy - w tym nawet najwierniejsi fani przechodzący tytuł wielokrotnie - wciąż nie miało pojęcia o istnieniu tego rogatego strażnika, wynika z prostej przyczyny. Większość osób grających w RPG instynktownie unika bezcelowego uśmiercania domowych, bezbronnych zwierząt