Laptopy Googlebook mogą otrzymać potężne procesory Intela. Szykuje się mocna konkurencja dla Apple
Zeszłotygodniowa oficjalna zapowiedź nowej rodziny laptopów Googlebook wywołała spore poruszenie w branży technologicznej. Urządzenia te mają docelowo zająć wyższą pozycję na rynku niż dotychczasowe komputery z systemem ChromeOS, a najnowsze doniesienia sugerują, że producent szykuje również iście flagowe konfiguracje.
Ślad po niezwykle zaawansowanej specyfikacji odnaleziono w ubiegłorocznych manifestach wysyłkowych, które zdradzają plany wykorzystania potężnych procesorów Intela.
Dokumenty przewozowe ujawniają istnienie urządzenia o nazwie kodowej Felino, które oparto na płycie głównej oznaczonej identyfikatorem Q7AP. Sprzęt ten został wyposażony w układ z rodziny Intel Panther Lake, należący do nadchodzącej serii Core Ultra 3, dysponujący aż dwunastoma rdzeniami graficznymi Xe3. Ujawniona konfiguracja testowa robi ogromne wrażenie, ponieważ obejmuje 16" wyświetlacz, 32 GB bardzo szybkiej pamięci operacyjnej w standardzie LPDDR5X oraz nośnik danych o pojemności 1TB.
Biorąc pod uwagę, że systematyka architektury Panther Lake rezerwuje warianty z dwunastoma rdzeniami graficznymi wyłącznie dla najwydajniejszych, nawet 16-rdzeniowych jednostek, mowa tu o urządzeniu z absolutnie najwyższej półki.
Chromebook "Felino" 484 12Xe3 32GB & 1TB 16" https://t.co/h6QsHN4vbi pic.twitter.com/hjir6VxqrN
— X86 is dead&back (@x86deadandback) September 12, 2025
Odkrycie to rzuca zupełnie nowe światło na rynkową strategię twórców systemu Android. Pierwotnie analitycy zakładali, że cała linia przenośnych komputerów będzie opierać się na nieco bardziej przystępnych układach Wildcat Lake. Obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest podział nowej oferty na dwa wyraźne segmenty.
Tańsze modele otrzymają procesory głównego nurtu, natomiast najdroższe warianty zaoferują bezkompromisową wydajność gwarantowaną przez architekturę Panther Lake. Należy przy tym zaznaczyć, że Intel jest zaledwie jednym z trzech zatwierdzonych dostawców układów, ponieważ w projekcie aktywnie uczestniczą również przedsiębiorstwa Qualcomm oraz MediaTek.
Głównym wyzwaniem dla wszystkich partnerów odpowiedzialnych za projektowanie finalnych urządzeń będzie odpowiednia wycena i zachowanie opłacalności. Nowa platforma sprzętowa ma stanowić bezpośrednią odpowiedź na ogromny sukces podstawowego modelu MacBook Neo. Wdrożenie tak potężnych podzespołów w najdroższych edycjach Googlebooków z pewnością wywinduje koszty produkcji, dlatego rywalizacja z konkurencją w segmencie budżetowym spocznie najpewniej na barkach tańszych konfiguracji.