Michał Stępień Michał Stępień 02.04.2010 21:49
Zgredospekcja: Sega 32X
1369V

Zgredospekcja: Sega 32X

Mam przyjemność zapoczątkować serię publicystycznych tekstów pt. "Zgredospekcja", w których wspominać będziemy różne fajne, niestety często już zapomniane sprzęty do grania. W pierwszej odsłonie Sega 32X, czyli bardzo ciekawa przystawka do 16-bitowego Genesisa!xxxxx


 

Virtua Fighter w pełnym 3D na 16-bitowej konsoli Sega Genesis/Mega Drive? Czy to możliwe? O dziwo - tak! Niemniej trzeba było się ucieć do pewnego fortelu. Jak niektórzy z Was zapewne dobrze pamiętają na konsoli SNES (Super Nintendo Entertainment System) pojawił się DOOM. Było to możliwe dzięki zamontowaniu w kartridżu z grą odpowiednich chipów przyśpieszających, bo sama konsola nigdy nie byłaby w stanie pociągnąć tak mocarnego na owe czasy tytułu (którego obecnie znajdziecie na wielu telefonach komórkowych i nie zrobi na Was pewnie większego wrażenia!). Sega zdecydowała się na zgoła inne rozwiązanie - znacznie lepsze i efektywniejsze. Otóż Sega Genesis (będziemy stosować w tym tekście amerykańską nazwę konsoli) doczekała się kolejnej nakładki sprzętowej - mianowicie Segi 32X (oficjalna nazwa w Japonii "Sega Super 32X", w Europie "Sega Mega Drive 32X", w USA "Sega Genesis 32X").

 


pudełko z nakładką Sega Genesis 32X (USA)

 

Ów "fortel" dzięki któremu na Sedze Genesis mogliśmy zagrać w Virtua Fightera polegał po prostu na tym, że dzięki 32X nasza konsolka przeistaczała się w maszynę praktycznie 32-bitową! Nie polegało to oczywiście na tym, że sam Genesis przestawał nam być potrzebny - nakładka korzystała z jego możliwości na zasadzie swoistego pasożyta - tj. głównie jeśli chodzi o pamięć, czy obsługę dźwięku, bowiem generowanie grafiki 32X brała w większości na siebie. Oczywiście nie było mowy o generowaniu takiego obrazu jak na Sony PlayStation, czy Sedze Saturn (która pojawiła się zresztą później), ale pewna bariera została przełamana. Niestety także i dość przykra bariera dla Segi, bo w pewnym stopniu 32X przyczyniła się pośrednio do upadku (jako producenta sprzętu) tej kultowej firmy konsolowej. Zanim jednak przejdziemy do rysu historycznego wypada wspomnieć dzięki czemu Sega 32X była potworkiem zdolnym pociągnąć proste gry 3D, a nic nie zrobi tego lepiej niż specyfikacja techniczna:

 

 

SPECYFIKACJA TECHNICZNA SEGI 32X:


CPU: Dwa 32-bitowe procesory Hitachi RISC 23MHz/40MIPS
Co-procesory: Genesis 68000, Z80, VDP i 32X VDP
RAM: 4Mb plus pamięć konsoli Genesis
Kolory: max 32,768 kolorów na ekranie
Grafika 2D: procesory RISC, wsparcie dla podwójnego buforowania, obracania i skalowania
Grafika 3D: renderowanie do 50,000 poligonów na sekundę
Rozdzielczość: 320x224
Dźwięk: 2-kanały cyfrowe stereo PCM (+12 kanałów konsoli Genesis)

 

 

Historia nakładki 32X była dość zagmatwana. Na początku 1994 roku Hayao Nakayama (szef Segi) zarządził stworzenie 32-bitowej konsoli opartej na kartridżach. Problem jednak w tym, że o wiele tańsze i pojemniejsze były płyty CD. Sega w tym wypadku wykazała się niezłą przewidywalnością, bowiem w przeciwieństwie do Nintendo (a konkretnie konsoli Nintendo 64) w końcu zrezygnowano w tym projekcie z kartridża i postawiono na płytę CD. W ten oto sposób narodził się projekt Saturna. Jednak Sega nie chciała przekreślać projektu "kartridżowego" - Sega of Japan przekazała zatem jego opracowanie Sega of America. Warto tu przypomnieć (pisałem o tym w "Historiach pewnych znajomości" na blogu), że Sega to firma o dwóch siedzibach i korzeniach amerykańskich. I tak projektem "Mars", którego efektem była 32X, zajmował się dział w USA. Początkowo planowano wypuścić zmodyfikowaną Segę Genesis - z 32-bitowym procesorem i zdolną do generowania lepszej grafiki. Jednak Joe Miller (szef Sega of America) stwierdził, że mało kto będzie chętny na zakup tak podrasowanej konsoli i lepszym rozwiązaniem będzie wypuszczenie kolejnej po Sega CD nakładki na Genesisa.

 


Sega Genesis + Sega Genesis 32X + Sega CD (USA)

 

Problem polegał jednak na tym, że Sega of Japan (SOJ) i Sega of America (SOA) miały najwyraźniej problemy z komunikowaniem się. Równolegle bowiem SOJ pracowała nad 32-bitową konsolą Sega Saturn - nie trzeba być Dodą Elektrodą, by wpaść na oczywistą myśl, że oba projekty na swój sposób się wykluczały. Nic sobie z tego jednak nie robiono i w 1994 roku zaprezentowano 32X na targach CES w USA. Zainteresowanie graczy było duże - w czym nie było nic dziwnego wszak z 32X na pokładzie Genesis znacznie wyprzedzał technicznie swojego największego konkurenta, czyli konsolę SNES od Nintendo. I tak nakładka trafiła do sprzedaży w USA i Japonii w listopadzie 1994 roku, zaś w Europie pojawiła się w styczniu 1995. Pomimo iż od startu systemu problemem była wyjątkowo skromna bibioteka gier, to popyt na nakładkę był olbrzymi. Sega planowała wyprodukować na Gwiazdkę 1995 milion 32X, ale ze względu na niską efektywność produkcji udało jej się dostarczyć z tego jedynie połowę. Cały nakład sprzedał się jednak błyskawicznie, ale i błyskawicznie zaczęły się pojawiać problemy.

 


pudełko i kartridż z grą Virtua Racing Deluxe (Sega 32X)

 

Po pierwsze gry które pojawiły się na starcie były niedopracowane. Pojawiały się błędy w wyświetlaniu obrazu, niektóre były wyraźnie skrócone by tylko zdążyć przed świętami (przykładem może być DOOM 32X, w którym brakowało połowy leveli z PC). Po drugie pojawiły się kwestie wybitnie techniczne. I tak nakładka nie współpracowała z niektórymi modelami telewizorów. Sega została więc zmuszona do wypuszczenia specjalnej przejściówki, która oczywiście była płatna dodatkowo. Jednak największym problemem Segi 32X była zbliżająca się wielkimi krokami premiera Segi Saturn. Gracze czuli się skołowani i nie wiedzieli co kupować - czy nakładkę na posiadanego Genesisa, czy też czekać cierpliwie na premierę zupełnie nowej konsoli. Jednak dzięki świetnej grze z automatów - Star Wars Arcade - udało się chwilowo utrzymać zainteresowanie nakładką. W Europie zdecydowano się ponadto na sprzedawanie 32X od razu w pakiecie z grami. Niemniej zarówno w USA, jak i w Japonii i Europie sytuacja była identyczna - zainteresowanie sprzętem znacznie przewyższało na początku podaż - gdyby Sega była w stanie wyrobić z produkcją i sprostać oczekiwaniom graczy, to z pewnością nie tylko żywot 32X byłby dłuższy, ale i pojawiłoby się na ową nakładkę znacznie więcej gier, choć i tak wielkiego sukcesu raczej by nie było.

 


Virtua Racing Deluxe (Sega 32X)

 

A tak już w pół roku po premierze 32X developerzy rezygnowali z robienia gier na nakładkę, zaś tytuły jakie były w produkcji były szybko przerabiane na prawdziwą 32-bitową konsolę - czyli Segę Saturn (co nie zmienia faktu, że 32X była również 32-bitowa - tyle że nigdy nie wykorzystano w pełni jej możliwości). Również Sega sprawiała wrażenie jakby los 32X był jej obojętny w perspektywie premiery Saturna, przez co posiadacze 32X poczuli się oszukani i z reguły wybierali potem sprzęt konkurencji (czyli głównie konsolę Sony - PlayStation). W niespełna rok po premierze 32X popyt na nakładkę spadł praktycznie do zera - do tego stopnia, że przystawka która początkowo kosztowała 159$ staniała w ciągu 12 miesięcy do poniżej 20$! Nie wszystko jednak skończyło się tak tragicznie - wielkim hitem była np. wydana jako ostatnia na 32X - gra "Darxide" (1996). Została ona uznana najlepszym tytułem na "konsolę" (jej autorem był sam współtwórca Frontier Elite - David Braben), zaś jej wartość kolekcjonerka to obecnie ponad 1000$! W 1996 roku, w którym gra się ukazała, zakończono także produkcję 32X.

 


Virtua Fighter (Sega 32X)

 

Ogółem na 32X ukazało się 39 gier w USA, 27 w Europie i 18 w Japonii. Warto też dodać, że początkowo Sega planowała wydać także Genesisa z wbudowaną już przystawką 32X pod nazwą Sega Neptune. Kilka sztuk prototypu zostało zresztą wydanych, ale są niezmiernie rzadkie.

 


prototyp konsoli Sega Neptune

 

Pomimo jednak dość przykrej historii Segi 32X trzeba pamiętać, że ukazały się na nią naprawdę świetne gry - że wspomnieć jeszcze o takich tytułach jak Virtua Fighter, Virtua Racing Deluxe (obie w 3D), czy Knuckles'Chaotix. Szkoda że nakładka tak szybko została pogrzebana i zapomniana, bo z pewnością trafiłyby na nią jeszcze inne świetne gry, a co ważniejsze może by się doczekała pozycji, która w pełni wykorzystałaby jej możliwości.

 

Więcej o grach i konsolach na moim blogu.

 


SCREENSHOTY Z NIEKTÓRYCH GIER:


 


Darxide (Sega 32X)

 


Knuckles'Chaotix (Sega 32X)

 


Star Wars Arcade (Sega 32X)

Tagi: zgredospekcja