Sony szykuje PS6! Pieniądze już płyną na nową generację konsol
To już nie tylko plotki z niszowych forów, ale twarde dane z raportów finansowych.
Sony po opublikowaniu raportu ze sprzedażą PS5 oficjalnie ogłosiło, że przewidywany zysk operacyjny na rok fiskalny 2026 pozostanie na niemal niezmienionym poziomie, co dla inwestorów mogłoby brzmieć niepokojąco, gdyby nie podany powód. Gigant przyznał, że zwiększa nakłady inwestycyjne na „platformę nowej generacji”. To jasny sygnał, że prace nad następcą PlayStation 5 weszły w niezwykle kosztowną fazę, a PS6 przestało być jedynie odległym planem, stając się priorytetem w budżecie firmy.
Giełda zareagowała na te wieści z ogromnym entuzjazmem - akcje Sony odnotowały imponujący skok o 7,3%. Inwestorzy wierzą w wizję nowej konsoli, o której w sieci krążą coraz odważniejsze teorie. Niektórzy spekulują, że nadchodzące PS6 może być jednostką hybrydową, co całkowicie zrewolucjonizowałoby branżę. Co więcej, na światło dzienne wyszły oferty pracy sugerujące, że Sony już teraz tworzy zaplecze dla gier typu AAA w wersji „cross-gen”, które mają stanowić pomost między obecną a nową generacją sprzętu.
Reakcje samych graczy są jednak mieszane i pełne emocjonalnych skrajności. Podczas gdy część społeczności już „grzeje portfele” i apeluje do Sony o zachowanie fizycznego napędu na płyty, inni studzą zapał, wskazując na niestabilną sytuację gospodarczą i przerwane łańcuchy dostaw. Pojawiają się głosy, że realna wartość przesiadki na nowy sprzęt będzie odczuwalna dopiero około 2029 roku, a zbyt wczesna premiera może odbić się czkawką zarówno producentowi, jak i konsumentom, którzy wciąż nie nacieszyli się w pełni potencjałem PS5.
Bez względu na datę premiery, machina ruszyła i nie da się jej zatrzymać. Oficjalne przyznanie się do masowych inwestycji w „następną generację” w dokumentach dla akcjonariuszy to ostateczny dowód na to, że era PlayStation 5 powoli zmierza ku końcowi, choć wielu i tak powie, że ta generacja jeszcze na dobrą sprawę nie wystartowała...