Assassin’s Creed Black Flag i Hexe są ze sobą połączone? Ubisoft chce zbudować większe uniwersum
Trwająca obecnie kampania marketingowa Ubisoftu mocno skupia się na nadchodzącym Assassin's Creed Black Flag Resynced, czyli pełnoprawnym remake'u kultowego klasyka z 2013 roku. Okazuje się jednak, że powrót do pirackich klimatów ma zaskakująco wiele wspólnego z inną, niezwykle tajemniczą odsłoną serii - Assassin's Creed Hexe.
Kluczem do tej zależności jest tzw. “deweloperskie DNA” oraz legendarni twórcy ze studia Ubisoft Montreal. To właśnie tam powstał oryginalny Black Flag i to samo studio tworzy teraz Hexe. Gdy z projektu o czarownicach ostatecznie odszedł reżyser Clint Hocking, jego miejsce zajął weteran Jean Guesdon - dyrektor kreatywny odpowiedzialny wcześniej za historię Edwarda Kenwaya.
Ponadto stanowisko dyrektora do spraw narracji Hexe objął Darby McDevitt. Ten niezwykle ceniony scenarzysta nie tylko stworzył fabułę w AC 4, ale napisał też dwie zupełnie nowe sceny specjalnie na potrzeby nadchodzącego Black Flag Resynced.
To zaangażowanie rodzi niesamowite teorie. Z historycznego punktu widzenia, procesy o czary oraz piractwo w XVII-wiecznym folklorze często szły ze sobą w parze. Fani zaczęli wręcz spekulować, czy mroczna bohaterka Hexe (Elsa) nie okaże się daleką krewną legendarnego pirata-asasyna.
Niektórzy spekulują, że Ubisoft może wykorzystać Black Flag Resynced do przygotowania graczy na bardziej mroczny kierunek serii reprezentowany przez Hexe. Gra ma podobno mocniej skupiać się na horrorze, polowaniach na czarownice i bardziej psychologicznym klimacie niż wcześniejsze odsłony Assassin’s Creed.
Na razie pozostaje to jednak wyłącznie teoria graczy. Ubisoft oficjalnie nie potwierdził żadnego bezpośredniego połączenia między obiema grami. Mimo to coraz więcej wskazuje na to, że firma chce mocniej połączyć kolejne odsłony Assassin’s Creed w jedno większe uniwersum zamiast traktować je jako całkowicie oddzielne historie.
Warto podkreślić, że Assassin's Creed Hexe stanowić będzie potężny powiew świeżości. Zapowiedziano już oficjalnie, że produkcja odejdzie od struktury gigantycznego, otwartego świata znanego z Origins, Valhalli czy Shadows. Zaangażowanie ojców sukcesu Black Flag pozwala jednak wierzyć, że dostaniemy prawdziwe arcydzieło.