Najwięcej oszczędzają fani trudnych gier. Hardkorowi gracze rzadko wydają pieniądze
Era kupowania gier w dniu premiery za pełną kwotę powoli odchodzi do lamusa, nawet wśród najbardziej oddanych pasjonatów. Według najnowszego badania przeprowadzonego przez Uniwersytet Berkeley we współpracy z firmą Kantar, aż 62% hardkorowych graczy unika płacenia premierowej ceny za nowe tytuły.
Głównym winowajcą jest drastyczny wzrost kosztów produkcji AAA, które w tej generacji dobiły już do poziomu 80 dolarów (czego przykładem jest choćby Mario Kart World). Gracze stali się znacznie bardziej wyrachowani - zamiast biec do sklepu w dniu debiutu, wolą cierpliwie czekać na promocje, głębokie przeceny lub pojawienie się tytułu w ramach posiadanych subskrypcji.
Statystyki pokazują fascynujące różnice międzypokoleniowe w podejściu do wydatków. Okazuje się, że to najstarsze pokolenie graczy jest najbardziej powściągliwe - tylko 20% przedstawicieli Pokolenia X decyduje się na zakup w pełnej cenie. Dla porównania, wśród Milenialsów jest to 38%, a w Pokoleniu Z - 42%. Różnimy się też sposobem odkrywania nowości: podczas gdy pokolenie X polega głównie na wyszukiwarce Google, Milenialsi niemal masowo (85%) czerpią wiedzę z YouTube’a, a „Z” polegają niemal wyłącznie na mediach społecznościowych.
Co ciekawe, starsi gracze wciąż preferują dopracowane kampanie single-player, podczas gdy najmłodsi szukają głównie wrażeń wieloosobowych i funkcji społecznościowych.
Christopher Dring, współzałożyciel The Games Business, zauważa, że rynek jest obecnie po prostu „przejedzony”. Konsumenci mają do dyspozycji tak ogromną ilość treści, że nie czują już presji, by natychmiast sięgać po nowy produkt. Dodatkowym czynnikiem zniechęcającym do zakupów „na start” jest fatalna kondycja techniczna wielu premier.
Gracze nauczyli się, że współczesne produkcje często trafiają na rynek niedopracowane i wymagają miesięcy łatek. Strategia „poczekam, aż naprawią i przecenią” stała się więc nie tylko oszczędnością pieniędzy, ale i nerwów. Dzięki temu gry zyskują jednak „dłuższe życie” - hity sprzedają się stabilnie przez całe lata, a nie tylko w gorącym okresie premierowym.
Mimo rosnącej niechęci do wysokich cen, jedna rzecz pozostaje niezmienna - siła marek własnych. Dane firmy analitycznej Circana potwierdzają, że gry ekskluzywne wciąż stanowią najważniejszy powód, dla którego decydujemy się na zakup konkretnej konsoli. Choć hardkorowi gracze chętniej polują na okazje i rzadziej kończą gry „na 100%” (co jest domeną głównie starszych pokoleń), to unikalna zawartość, której nie znajdą nigdzie indziej, nadal pozostaje najskuteczniejszym lepikiem na ich portfele.