Były twórca GTA miał stworzyć hit. Zamiast tego studio masowo zwalnia ludzi
Ostatnie dni to prawdziwy koszmar dla pracowników studia Build a Rocket Boy. Jak donoszą zachodnie serwisy (w oparciu o raport Kotaku), deweloperzy odpowiedzialni za kontrowersyjną grę MindsEye zostali dotknięci kolejną potężną falą zwolnień.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że pracę straciło około 170 osób. Oznacza to, że z liczącego kiedyś ponad trzysta osób zespołu pozostała zaledwie garstka - około 80 pracowników.
To już trzecia fala redukcji etatów w tym brytyjskim studiu w ciągu zaledwie dwunastu miesięcy. O tragicznej sytuacji w firmie poinformowali sami zwolnieni deweloperzy za pośrednictwem platformy LinkedIn oraz na oficjalnym serwerze Discord. Cięcia dotknęły niemal każdy dział produkcyjny, od projektantów poziomów i dźwiękowców po testerów QA i zespół zajmujący się marketingiem.
Problemy studia są bezpośrednim pokłosiem katastrofalnej premiery MindsEye, która zapisała się w historii jako jeden z najgorszych debiutów dekady. Mimo że produkcja uginała się pod ciężarem błędów i miernej mechaniki to dyrektor generalny firmy Mark Gerhard konsekwentnie twierdzi, że słabe oceny to efekt “zorganizowanego szpiegostwa i korporacyjnego sabotażu”.
Co najbardziej absurdalne, najnowsza fala zwolnień zbiegła się w czasie z niedawną premierą dużej aktualizacji „Blacklisted”. Dodatek miał zainicjować wielki powrót gry na szczyt i zaprezentować obiecane przez szefa dowody na rzekomy sabotaż.
Biorąc pod uwagę wcześniejsze zerwanie umowy przez wydawcę (IO Interactive), przyszłość całego projektu stoi pod ogromnym znakiem zapytania.