Intel stawia na litografię 14A dla własnych procesorów. Strategiczny ruch budzi zaufanie na rynku
Intel oficjalnie potwierdził, że zamierza wykorzystać zaawansowany proces technologiczny 14A do produkcji własnych układów scalonych. Decyzja ta jest postrzegana jako jeden z najważniejszych ruchów w strategii firmy.
Przedsiębiorstwo pozyskało już markę Tesla jako kluczowego klienta dla nowej litografii, a w kolejce ustawiają się kolejne firmy, podczas gdy finalizowana jest dokumentacja techniczna 0.9 PDK. Producent nie zamierza jednak poprzestać wyłącznie na zewnętrznych zamówieniach i z pełnym przekonaniem stawia na ten proces przy tworzeniu wewnętrznych projektów, co wysyła rynkowi bardzo mocny sygnał o stabilności i jakości nowej technologii.
Dyrektor generalny, Lip-Bu Tan, podczas telekonferencji podsumowującej wyniki za pierwszy kwartał 2026 roku przyznał, że globalne ograniczenia w dostawach wafli krzemowych skłoniły firmę do szerszego wykorzystania procesu 14A w nadchodzących produktach. Taki krok zapewni znacznie lepszą kontrolę nad łańcuchem dostaw, uniezależniając korporację od zewnętrznych fabryk. W przeszłości wszystkie procesory powstawały w całości w wewnętrznych zakładach.
Zmieniło się to wraz z nadejściem ery układów modułowych, które zaczęły wykorzystywać elementy produkowane przez podmioty takie jak TSMC, co miało na celu zagwarantowanie płynności dostaw i uniknięcie problemów z uzyskiem na własnych liniach. Obecnie, dzięki bardzo dobrym wynikom produkcyjnym procesu 14A, uwaga ponownie skupia się na rozwiązaniach autorskich.
Równolegle nabiera tempa produkcja w litografii 18A, która napędza najnowsze układy z rodziny Panther Lake. Dyrektor finansowy, David Zinsner, zapowiedział, że w drugim kwartale 2026 roku firma spodziewa się gigantycznego wzrostu wolumenu i wyższych marż, w miarę jak na rynek trafią procesory Core Ultra Series 3 oraz Core Series 3. Modułowa architektura pozostawia inżynierom elastyczność, pozwalając na swobodne manewrowanie między własnymi fabrykami a zewnętrznymi podwykonawcami. Do obecnej sytuacji odniósł się również dyrektor generalny TSMC, C.C. Wei, który określił Intela mianem potężnego konkurenta, ale jednocześnie bardzo bliskiego partnera. Niezależność technologiczna pozwala amerykańskiej firmie skutecznie omijać problemy z przepustowością linii produkcyjnych, z którymi zmaga się obecnie cała branża.