Xbox odsłonił karty na nowy tydzień. Nie wszyscy będą zachwyceni tą listą
Weszliśmy już w ten bardziej intensywny moment roku, kiedy premier zaczyna robić się po prostu coraz więcej. Kolejne tygodnie przynoszą następne debiuty, a gracze mogą regularnie przeglądać listy nowości w poszukiwaniu czegoś dla siebie. I choć nie zawsze są to największe hity, właśnie w takim okresie często najmocniej widać, jak różnorodny potrafi być rynek - obok głośnych produkcji pojawiają się też projekty znacznie mniejsze, ale nierzadko dużo bardziej nietypowe.
Potwierdza to choćby najnowsza lista przygotowana przez ekipę z Xboksa. Z udostępnionego zestawienia wynika, że w następnym tygodniu kwietnia do Microsoft Store trafi kilka interesujących produkcji, choć trzeba uczciwie zaznaczyć, że tym razem mówimy głównie o tytułach z tego nieco mniejszego kalibru. To jednak wcale nie musi być wada, bo właśnie takie premiery potrafią czasem najmocniej zaskoczyć - czy to pomysłem, czy klimatem, czy po prostu czymś, czego próżno szukać w największych blockbusterach. Spójrzcie sami:
- Saint Slayer: Spear of Sacrilege (20 kwietnia)
- Jay and Silent Bob: Chronic Blunt Punch (20 kwietnia)
- Vampire Crawlers: The Turbo Wildcard from Vampire Survivors (21 kwietnia)*
- Tides of Tomorrow (22 kwietnia)
- Star Fire: Eternal Cycle (22 kwietnia)
- Urban Jungle (22 kwietnia)
- Wild Seas (22 kwietnia)
- Kiln (23 kwietnia)*
- Causal Loop (23 kwietnia)
- Combat Kart (23 kwietnia)
- Dragon Is Dead (23 kwietnia)
- Kingdom’s Return: Time-Eating Fruit and the Ancient Monster (23 kwietnia)
- Kristala (23 kwietnia)
- Our Metal Bowl (23 kwietnia)
- Piggy’s Farm (23 kwietnia)
- Rumbral (23 kwietnia)
- Sudden Strike 5 (23 kwietnia)
- Until Then (23 kwietnia)
- Farm Manager World (24 kwietnia)
- Guts ‘n Grunts Sr. (24 kwietnia)
- Indoor Baseball (24 kwietnia)
- Party Club (24 kwietnia)
*Dostępne w Game Passie
Pytanie tylko, czy któraś z tych propozycji faktycznie Was zainteresowała, czy może są to pozycje na tyle nieszablonowe, że nie znajdą tu swoich większych entuzjastów. Jak to zwykle bywa przy takich tygodniach, dla jednych będzie to jedynie spokojniejszy przerywnik między większymi debiutami, a dla innych całkiem dobra okazja, by wyłapać coś mniej oczywistego.