Niepokojące plotki wokół Wuchang: Fallen Feathers. Studio może być w poważnych tarapatach...
Branża gier w ostatnim czasie regularnie dostarcza bardzo nieprzyjemnych wiadomości związanych ze zwolnieniami i problemami wewnątrz studiów. I każde kolejne takie doniesienie od razu budzi większy niepokój, zwłaszcza gdy dotyczy zespołu, który jeszcze niedawno próbował zaznaczyć swoją obecność na wymagającym rynku. Tym bardziej szkoda, gdy mowa o grze, która może nie stała się wielkim objawieniem gatunku, ale dla wielu graczy była całkiem solidną i momentami naprawdę udaną wariacją na temat soulslike'ów.
Teraz w centrum tych niepokojących informacji znalazło się Leenzee, czyli studio odpowiedzialne za Wuchang: Fallen Feathers. Według krążących plotek zespół ma mierzyć się z falą zwolnień po tym, jak firma nie była zadowolona z odbioru gry. Wśród osób, które miały pożegnać się z projektem, wymienia się także producenta i reżysera, Xię Siyuana. Na tym jednak sprawa się nie kończy, bo w doniesieniach przewijają się również wątki dotyczące niewypłaconych pensji oraz możliwych działań prawnych. Trzeba jednak mocno podkreślić, że na ten moment są to wciąż niepotwierdzone informacje.
Jeśli jednak coś faktycznie jest na rzeczy, sytuacja wygląda naprawdę kiepsko. Tym bardziej że mówi się również o dodatkowej zawartości, która miała być już przygotowywana do gry i mogła pomóc jej złapać jeszcze trochę rozpędu. Teraz może się okazać, że cały ten materiał nigdy nie ujrzy światła dziennego. Byłaby to podwójna strata - zarówno dla samego studia, jak i dla graczy, którzy mimo problemów z premierą widzieli w Wuchang: Fallen Feathers potencjał na coś więcej niż jednorazowy zryw.