Sony zwolni „kilkuset” pracowników, by stworzyć „next-genową zawartość” i adaptacje gier
Sony to kolejna korporacja, która zamierza przejść wielką restrukturyzację. W rezultacie prace straci wielu specjalistów.
Sony to kolejna wielka korporacja, która przygotowuje się do dużej restrukturyzacji. Jak podaje redakcja Variety, firma zamierza przeprowadzić szerokie zmiany w swoich strukturach, a ich efektem będą zwolnienia obejmujące „kilkaset” pracowników.
Według informacji serwisu, redukcje dotkną różne działy Sony Pictures Entertainment - od filmu, przez telewizję, aż po segment korporacyjny. Proces już się rozpoczął i ma potrwać przez najbliższe miesiące. W całej organizacji pracuje około 12 tysięcy osób, więc mówimy o naprawdę dużej operacji.
Źródła Variety podkreślają, że nie chodzi wyłącznie o cięcie kosztów. Decyzja ma być „strategiczna i ukierunkowana na rozwój”, a Sony chce skupić się na kilku kluczowych obszarach. Wśród nich znajdują się między innymi rozwój marek i franczyz, anime, doświadczenia dla widzów, next-genowy content, produkcje tworzone z myślą o konkretnych platformach (w tym YouTube) oraz adaptacje gier wideo i integracja z ekosystemem Sony.
Zmiany obejmują także roszady organizacyjne. Sony łączy niektóre działy, reorganizuje struktury telewizyjne i jednocześnie zamyka firmę VFX Pixomondo. Potwierdzono również odejście jednego z ważniejszych menedżerów - Colina Davisa, który odpowiadał za rozwój komedii.
Nowy CEO Sony Pictures Entertainment, Ravi Ahuja, w wewnętrznej wiadomości jasno wskazał kierunek: firma chce działać szybciej, sprawniej i skupić się na tym, gdzie widzi największy potencjał. Jednocześnie przyznał, że oznacza to trudne decyzje:
Dostosowujemy organizację do tego, dokąd zmierza biznes - a nie gdzie był wcześniej. To oznacza zmiany w strukturze i inwestycjach. Redukujemy niektóre stanowiska, jednocześnie zwiększając nacisk na obszary kluczowe dla przyszłości.
Sony wyraźnie celuje w dalszy rozwój swoich największych marek i adaptacji - już teraz firma inwestuje w projekty pokroju „The Last of Us”, planowanego serialu „God of War” czy kolejne produkcje osadzone w uniwersach takich jak „Spider-Man”, „The Boys” czy „Ghostbusters”.
Wygląda więc na to, że Sony przygotowuje się na kolejny etap walki o widza - tym razem stawiając na „next-genową zawartość” i jeszcze mocniejsze wykorzystanie swoich marek, nawet jeśli oznacza to bardzo trudne decyzje kadrowe.