Czeska strzelanka indie pokonała Marathon i innych gigantów AAA
Pisaliśmy już o wielkim powrocie Gray Zone Warfare na samym początku kwietnia. Okazuje się, że ta gra PvE jeszcze urosła od tego momentu.
Gray Zone Warfare już od prawie tygodnia nie schodzi z czołowych pozycji w rankingu bestsellerów na Steam. Dzisiaj strzelanka w zestawieniu gier z najwyższymi przychodami zajmuje miejsce szóste. Rosną też wyniki frekwencyjne tej produkcji indie. Tylko wczoraj w Gray Zone Warfare bawiło się w tym samym momencie prawie 44 tys. osób.
Czeska, niezależna firma Madfinger osiąga zatem obecnie lepsze wyniki od gigantów AAA. Przykładowo dopiero co wprowadzony na rynek przez Sony Marathon może liczyć na Steam tylko na ok. 33 tys. graczy w codziennym szczycie frekwencyjnym. Marathon znajdziemy w rankingu bestsellerów Steam obecnie już tylko na 35. miejscu.
To zwrot w losach Gray Zone Warfare. Gra, nad którą pracują deweloperzy Vietcong (większość pracowników czeskiej firmy Pterodon znalazła zatrudnienie w Madfinger) przez wiele miesięcy szorowała po dnie. Taktyczny shooter PvE wystrzelił jednak po opublikowaniu darmowej aktualizacji 0.4 Spearhead, o której więcej pisaliśmy tutaj. Update stanowi coś w rodzaju rebootu tej gry, z masą zmian gameplayowych, a nawet ulepszeń graficznych.