Starfield z „ulepszonym” lądowaniem na planecie. Gracze krytykują brak płynnej eksploracji
Jednym z zarzutów wiernych fanów zwiedzania kosmosu był brak płynnego lądowania na planetach w Starfieldzie. Bethesda obiecała poprawić ten element, ale nawet w tej sytuacji nie wszyscy gracze są zadowoleni.
Starfield pozwala odwiedzać dziesiątki zróżnicowanych planet, ale od samej premiery jednym z najczęściej powtarzanych zarzutów był brak płynnego lądowania. Zamiast swobodnego wejścia w atmosferę i zejścia na powierzchnię, gracze musieli oglądać ekrany wczytywania, co dla wielu fanów kosmicznej eksploracji było sporym rozczarowaniem.
Bethesda zapowiedziała jednak poprawki i dzisiejsza aktualizacja faktycznie wprowadziła ulepszony system eksploracji kosmosu. Twórcy starali się usprawnić sposób przemieszczania się między planetami i dopracować moment przejścia z orbity na powierzchnię, by całość była bardziej przystępna i mniej wybijająca z immersji.
Problem w tym, że nadal nie jest to rozwiązanie, na które czekała część społeczności. W praktyce nie otrzymaliśmy pełnego, płynnego lądowania - po zbliżeniu się do planety pojawia się mapa, z której wybieramy miejsce docelowe, a dopiero potem następuje przeniesienie na powierzchnię. Mechanika została usprawniona, ale fundament pozostał bez większych zmian.
Nic więc dziwnego, że wielu graczy wciąż krytykuje Bethesdę. W sieci pojawiają się głosy, że nawet po latach od premiery i licznych aktualizacjach deweloperzy nie zdecydowali się na wprowadzenie swobodnej eksploracji z pełnym lądowaniem, która dla wielu była jednym z kluczowych elementów takiej gry.
Here's what happens when you try landing on a planet during Cruise Mode in Starfield after the latest Free Lanes update.
— NikTek (@NikTek) April 7, 2026
Even you can get quite close to it, you cannot enter a planet without going through the landing sequence by opening the map. pic.twitter.com/yQwHTZ0BUV
Starfield Space Exploration
— NikTek (@NikTek) April 7, 2026
Before VS After Free Lanes Update pic.twitter.com/r8rliJDU0h
W dyskusjach regularnie przewija się też jedno porównanie - No Man’s Sky. Produkcja z 2016 roku, która przez lata była rozwijana, oferuje dziś dokładnie taki system, jakiego oczekują gracze: płynne przejście z kosmosu na powierzchnię planety bez żadnych ekranów ładowania. I właśnie dlatego część społeczności uważa, że Bethesda wciąż ma tutaj sporo do nadrobienia.
Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Starfield.