Przepis na wielki hicior. Nowy, istotny szczegół o filmie Zelda od Nintendo

Filmy/seriale
172V
zelda / film / nintendo
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 14:44

Nintendo po gigantycznym sukcesie animowanego Mario stawia kolejny krok w świecie kina, tym razem celując w znacznie poważniejsze tony.

Nadchodząca, aktorska ekranizacja The Legend of Zelda w reżyserii Wesa Balla (twórcy m.in. Królestwa Planety Małp) nie będzie zwykłą adaptacją gry, lecz epickim widowiskiem fantasy. Twórcy oficjalnie „pożyczyli” sprawdzoną strategię od Petera Jacksona - zdjęcia do filmu powstają w malowniczych rejonach Nowej Zelandii, a konkretnie w regionie Otago. Fani Władcy Pierścieni natychmiast rozpoznają te krajobrazy, gdyż to właśnie tam kręcono ikoniczne sceny w Isengardzie czy przy posągach Argonath.

Dalsza część tekstu pod wideo

Decyzja o wyborze tej lokalizacji to jasny sygnał, że Nintendo chce nadać przygodom Linka status prestiżowego kina przygodowego. Zamiast zamykać aktorów w sterylnym studio wypełnionym zielonymi ekranami i technologią CGI, reżyser postawił na fizyczną obecność w dziczy.

Wes Ball już wcześniej zapowiadał, że zależy mu na tym, by świat Hyrule wydawał się „prawdziwy” i „namacalny”. Wykorzystanie surowych, nowozelandzkich rzek i pasm górskich ma uchronić film przed pułapką sztuczności, na którą często narzekają fani współczesnych produkcji superbohaterskich.

Choć premiera zaplanowana jest dopiero na 7 maja 2027 roku, prace na planie idą pełną parą - ekipa ma zakończyć zdjęcia w Nowej Zelandii jeszcze w tym miesiącu. Wybór Glenorchy i okolic sugeruje, że Link i Zelda spędzą mnóstwo czasu w podróży przez otwarte, monumentalne przestrzenie, co idealnie oddaje ducha ostatnich gier z serii.

Natomiast unikanie nadmiaru efektów komputerowych na rzecz prawdziwych plenerów ma pomóc aktorom wczuć się w role i nadać całości ciężaru, którego często brakuje „growym” filmom.

Źródło: CBR

Komentarze (1)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper