Gwiazda Stranger Things nie chce do Marvela ani DC?! Aktor stawia na inną drogę...
Po zakończeniu Stranger Things sporo osób z uwagą patrzy na dalsze losy aktorów, którzy przez lata byli twarzami jednego z największych hitów Netfliksa. W przypadku takich nazwisk bardzo szybko pojawiają się też przewidywania dotyczące Marvela, DC i innych wielkich franczyz, bo właśnie tam często trafiają serialowe gwiazdy po głośnych rolach. Tym bardziej że część obsady już zaczęła skręcać właśnie w stronę dużych, rozpoznawalnych marek.
Wygląda jednak na to, że Dacre Montgomery nie ma ochoty iść tą samą ścieżką. Aktor znany z roli Billy’ego Hargrove’a przyznał wprost, że nie ciągnie go dziś do MCU ani do DC, choć sam lubi superbohaterskie historie. Zamiast tego znacznie bardziej interesują go filmy niezależne, gdzie - jak sam zaznaczył - ma jako aktor więcej przestrzeni do zabawy rolą, współtworzenia projektu i podejmowania bardziej kreatywnych decyzji. Dla Montgomery'ego to właśnie taka swoboda wydaje się dziś najważniejsza.
Cóż, tudno uznać to za wielkie zaskoczenie. Już wcześniej aktor dawał do zrozumienia, że bliżej mu do mniejszych, autorskich produkcji niż do wielkich widowisk opartych na efektach i rozpisanym z góry schemacie. Zresztą jego ostatnie wybory tylko to potwierdzają, bo po Stranger Things pojawiał się głównie w mniej oczywistych projektach, a już 10 kwietnia do tego zestawu dołączy horror Faces of Death. Wygląda więc na to, że Montgomery doskonale wie, w którą stronę chce dziś iść - nawet jeśli dla części widzów bardziej kusząca byłaby peleryna albo komiksowy kostium.